Czujność, której oczekuje od na Jezus jest wprowadzeniem w nasze życie zdrowego dystansu w stosunku do tego co nas otacza. Mamy oderwać się od rzeczy przemijających, aby całą swoją uwagę poświęcić sprawom o wiele ważniejszym, bo dotyczącym życia wiecznego: nieba. Ciągle pojawia się to pytanie: jak tam będzie, co mamy robić tu na ziemi, aby osiągnąć życie wieczne, wieczną radość spotkania z Bogiem Ojcem?

Stara legenda głosi, że w pewnym mieście żyło sobie dwoje młodych ludzi. Wyczytali oni w pewnej starej księdze, że jest na końcu świata takie miejsce, gdzie ziemia styka się z niebem. Postanowili oni wyruszyć na poszukiwanie tego cudownego miejsca. Przysięgli sobie, że nie wrócą póki go nie znajdą.

Przewędrowali szmat drogi, przeżyli wspólnie niezliczone niebezpieczeństwa, cierpieli niedostatek i głód, czasami zimno dawało im się we znaki. Musieli się w czasie tej wspólnej wędrówki wyrzec wielu rzeczy, aby móc dalej dążyć do celu. Przyszło im odeprzeć niejedną pokusę. Ale wiedzieli jedno: nie mogą zawrócić – tam bowiem czeka na nich nieszczęście. Wystarczy tylko podejść do drzwi, zapukać i wejść do środka, po drugiej stronie drzwi czeka na nich upragnione szczęście. Tak było napisane w starej książce, którą czytali. Wreszcie po wielu latach wspólnej wędrówki znaleźli to, czego szukali. Drzwi do bram szczęścia. Zapukali. Lęk wdzierał się im do gardła. Nacisnęli delikatnie klamkę i z bijącym mocno sercem weszli do środka.

Oniemieli – to, co zobaczyli wielce ich zdziwiło. Oto ujrzeli swój dom, swój pokój, w którym w kominku palił się ogień, a na stule paliły się dwie świece. Nieopodal kanapy stało małe łóżeczko, w którym leżało małe dzieciątko. Wtedy zrozumieli, że miejsce, gdzie ziemia styka się z niebem, jest tu na ziemi, w miejscu, gdzie jest ich wspólny dom. To oni są dla siebie największym szczęściem, jakie mogło spotkać ich w życiu. Zrozumieli, że ten, kto kocha wszystko, umie i potrafi uchylić nawet nieba.

Myślenie o „sprawach nieba” często odwraca naszą uwagę od tego co jest „tu i teraz”. Czujność, do której zachęca nas Ewangelista Łukasz (12, 32-48) nie jest odcięciem się od spraw tego świata i od ludzi. Święty Ignacy powiedział w nr 23 swoich Ćwiczeń Duchownych o rzeczach materialnych, że mają być pomocą w zdobywaniu nieba, a nie przeszkodą, na której człowiek powinien się zatrzymać. Mamy być czujni i otwarci na wykorzystanie tych wszystkich darów, które są tu na tej ziemi, aby przybliżały nas do Królestwa, do którego wszyscy zdążamy. Jezus dodaje nam w tym odwagi: „Nie bój się mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo”. Królestwo jest więc już wśród nas, w tym czego doświadczamy w kontakcie z drugim człowiekiem, w kontakcie z przyroda i z rzeczami materialnymi, w świecie.

Czujność, jest oznaką ludzi mądrych, którzy wykorzystują każdą chwilę tu na ziemi, aby czynić dobro i tego dobra doświadczać w każdym momencie ich życia. Nasze panowanie na tej ziemi powinno być łagodne, ale przede wszystkim roztropne, aby przyczyniało się do rozwoju nas samych i całego świata.

Łk 12, 32-48
Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.

Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Wtedy Piotr zapytał: Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich? Pan odpowiedział: Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas wydzielił jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności.

Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.