Nie zostawię was sierotami…

Zapowiedź Pocieszyciela

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.

Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.

Opowiadanie pt. „Sierota za życia rodziców”

Wspomina ksiądz… Przebywając na modlitewnej oazie w podgórskim kościele zauważyłem kilkunastoletniego chłopca o sympatycznej, inteligentnej twarzy. Modlił się żarliwie spoglądając od czasu do czasu na obraz Matki Bożej. Ze zdumieniem zobaczyłem na jego serdecznym palcu dwie ślubne obrączki.

Okazało się, że nosił je nie po zmarłych rodzicach, ale po żyjących, którzy się rozwiedli i zawarli związki cywilne z innymi osobami. W nowych ogniskach domowych zabrakło miejsca dla syna z pierwszego małżeństwa. Został sierotą za życia rodziców. Dwie ślubne obrączki, symbol nierozerwalności węzła małżeńskiego noszone na serdecznym placu chłopca były jednym, wielkim oskarżeniem jego rodziców.

Refleksja

Sama świadomość, że człowiek nie jest sam tak wiele znaczy. Potrzebujemy w swoim życiu ludzi, którzy jeśli nawet konkretnie nam nie pomagają, to przynajmniej dobrze jest, jak są blisko nas. Czasem wystarczy dobre jedno słowo, czasami uśmiech, a czasem zwykły sms z życzeniami. To są gesty, które mówią nam, że życie samemu wśród ludzi, nie jest dobre dla nikogo. Żyjemy bowiem dla innych z naszymi radościami i smutkami…

Jezus mówi nam, że nie jesteśmy sami, że zawsze jest ktoś, kto poda nam dłoń. Bóg jest często naszą ostatnią „deską ratunku”, dlatego u Niego powinniśmy składać naszą bezgraniczną ufność. Jest też drugi człowiek, bo żyjemy nie sami, ale w społeczności wiernych, którzy swoim sercem powinni dzielić się swoją wiarą, nadzieją i miłością. Wtedy nie tylko ubogacamy świat, ale przede wszystkim deje mu to, co mamy najlepsze…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy masz świadomość, że nie jesteś sam?
2. Jak często wspomagasz innych ludzi dobrym słowem?
3. Dlaczego mówimy, że Bóg jest często naszą „ostatnią deską ratunku”?

I tak na koniec…

Są uczucia, których nie należy oblekać w słowa, gdyż mówienie o nich jest profanacją (Mikołaj Gogol)