Trwanie w jedności…

Zjednoczenie z Chrystusem

Jezus powiedział do swoich uczniów: Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was.

Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – o ile nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.

Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

Opowiadanie pt. „O żołądku”

Od dłuższego już czasu poszczególne części ciała pomrukiwały na żołądek. Nie mogły się z tym pogodzić, że żołądek żył ich kosztem. Po naradzie postanowiły ukarać przykładnie nieroba i pasożyta. Uchwalono, że od zaraz żołądkowi nikt nie będzie dostarczał pokarmu.

I tak ręce nie donosiły niczego do ust, zęby przestały gryźć, gruczoły ślinowe nie wydzielały śliny, przełyk wstrzymał transport. Te surowe środki winne – ich zdaniem – zmusić żołądek do pracy, do tego, aby sam zadbał o siebie.

Skutkiem tego przedsięwzięcia było jednak tylko krańcowe osłabienie organizmu. Bo tak jest zawsze – i to po tej lekcji zrozumiały wszystkie części ciała – pomagając sobie wzajemnie, pracujemy dla swojego dobra.

Refleksja

Tylko jedność umysłów i serc jest gwarantem końcowego sukcesu. Bez możliwości wzajemnych dobrych relacji niemożliwe jest porozumienie, które daje pewność pójścia w jednym kierunku. Każda przeszkoda powinna być zatem odcinana, aby nie zatruwała całego organizmu. Bez tego „zabiegu” istnieje bowiem niebezpieczeństwo rozbicia i przekreślenie osiągnięcia obranego wspólnego celu…

Jezus był krzewem winnym, który dawał energię życiową wszystkim tym którzy koło Niego przebywali. To on dawał soki życia z których korzystali Ci, którym zależało na przeżyciu swojego życia dobrze. Dzięki Jezusowi żyli oni w pełni wolności i radości, którymi to dzielili się z innym ludźmi. W ten sposób przekazywali energię życia, która uwolniona wobec innych, pozwalała rozwijać się wszystkim na całej ziemi…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego jedność umysłów i serc jest dla nas tak ważna?
2. Dlaczego Jezus jest winnym krzewem dającym nam życie?
3. Dlaczego warto dzielić się z innymi ludźmi swoim życiem?

I tak na koniec…

Solidarność to jedność serc, umysłów i rąk zakorzenionych w ideałach, które są zdolne przemieniać świat na lepsze (ks. Jerzy Popiełuszko)