Miłować się wzajemnie…

Zjednoczenie z Chrystusem. Nienawiść świata. Świadectwo Ducha Świętego

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Opowiadanie pt. „O farmerze i mule”

Pewien farmer amerykański spostrzegł, że już najwyższa pora na żeniaczkę. Osiodłał więc muła i udał się do miasta w poszukiwaniu odpowiedniej partnerki. Po jakimś czasie spotkał kobietę, która zgodziła się zostać jego żoną. On bez dłuższego namysłu poprowadził ją do ołtarza i zawarli uroczyście ślub.

Po ślubie wsiedli oboje na muła i udali się w drogę powrotną na farmę. Muł jednak po chwili stanął, wyprostował przednie nogi i ani rusz dalej. Więc chłop zszedł, obił zwierzę kijem i „wprowadził je znowu do ruchu”. -To jest pierwszy raz – ostrzegł muła.

Parę mil dalej znów to samo: zwierzę się buntuje, chłop za pomocą kija zmusza bydlę do dalszej drogi. -To jest drugi raz – mówi na zakończenie. Jakiś czas potem muł stanął po raz kolejny. Teraz farmer zsiadł, kazał zejść też żonie, wyciągnął rewolwer, przystawił do łba zwierzęcia, pociągnął za spust i zabił je na miejscu.

– Głupi jesteś i okrutny – wykrzykiwała kobieta – to było dobre i mocne zwierzę, które przydałoby się w gospodarstwie, a ty w napadzie wściekłości zabiłeś je. Gdybym wiedziała, że jesteś taki brutal i kat, nie wyszłabym za ciebie… Taka perora trwała około pięciu minut.

Farmer pozwolił jej się wygadać, a gdy zrobiła przerwę dla nabrania powietrza, wtrącił jakby od niechcenia: – To jest pierwszy razIHistoria ta ma jeszcze ciąg dalszy i zakończenie jak w bajce: że oboje żyli długo i szczęśliwie i jeżeli nie umarli, to żyją do tej pory.

Refleksja

Miłość do drugiego człowieka nie jest łatwa. Nasz grzech niejednokrotnie nas odstraszał do oddania całego swojego serca drugiemu człowiekowi. Nasze ograniczenia w myśleniu, czuciu, przeżywaniu, empatii, to one nie pozwalają kochać do końca. Zawsze pojawia się w nas jakieś „ale…”, które nie pozwala oddać się miłości do końca. Nasze ograniczenia zatem trzeba poznać po to, aby móc kochać jak najwięcej…

Jezus kochał wszystkich ludzi. To Jego miłość, ta na krzyżu, doprowadziła do tego, że odtąd człowiek nie kochał tylko siebie samego, ale siebie jak bliźniego i siebie jako kogoś z kim jest się w relacji. Tylko relacyjność do siebie i innych ludzi otwiera nasze myślenie, które jeśli jest egoistycznym zapatrzeniem się w siebie samego, nie pozwala nam na „więcej” w naszym życiu, gdyż egoizm zamyka nas na prawdziwe życie…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego miłować innych nie jest łatwo?
2. Dlaczego zawsze mamy jakieś „ale…”?
3. Dlaczego nie wolno zapatrywać się w siebie?

I tak na koniec…

Egoizm nie polega na tym, że żyje się tak, jak się chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy (Oscar Wilde)