Umiłować i czekać…

Prawa przyjaźni z Chrystusem

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.

To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Opowiadanie pt. „O dziwnym obrazie”

Basia i Jola od czterech tygodni stały się zażyłymi przyjaciółkami. Kiedy pewnego popołudnia przy grze w chowanego Basia odkryła w Joli pokoju dziwny obraz (kawałek postrzępionej granatowej szmaty z wypaloną dziurą), o mało nie doszłoby do zerwania dziecięcych więzów. Basia nie mogła zrozumieć, że takie „okropieństwo” traktuje się jako obraz.

Jola znowu była obrażona, że ktoś wyśmiewa jej rzeczy i pamiątki. Całe szczęście, że w porę wkroczyła mama Joli i wyjaśniła całą sprawę. A było to tak:

Gdy Jola miała pięć łat, rodzice jej poszli pewnego wieczoru do teatru. Kiedy wrócili, zastali dom w płomieniach i kłębach dymu. Na ulicy wielki chaos, pełno gapiów i straż pożarna w akcji. Matka była jakby nieobecna i wzdychała tylko: moje dziecko, moje dziecko jeszcze w mieszkaniu. Wtedy pewien młody strażak – nie namyślając się wiele – wszedł po drabinie, przez okno prosto w żar. Po jakimś czasie wyszedł z zawiniątkiem na ramionach.

Ludzie zamarli z wrażenia, a on ostatkiem sił zszedł na dół, zatoczył się i upadł. Umarł – ale Jola żyje. – Widzisz, to jest kawałek munduru owego strażaka powiedziała matka wskazując na obraz. Teraz rozumiesz, dlaczego ten obraz jest dla nas taki drogi i dlaczego wisi nad Joli łóżkiem!

Refleksja

Miłowanie innych osób, zwłaszcza jeśli nie są do nas dobrze usposobieni, to wielki heroizm. Miłość innych ludzi zobowiązuje nas do cierpliwości, poświęcenia i czasu. Umiłować bowiem to pierwszy etap. Czas jednak weryfikuje jaka jest ta miłość. Tym bardziej potrzeba nam cierpliwości, która nadaje sens wszystkiemu co robimy w naszym życiu. Bezinteresowność bowiem zawsze jest weryfikowana przez czas, który dajemy każdemu ziarnu dobra, które jest w nas stale obecne…

Jezus miał wielu przyjaciół. Byli z Nim, bo potrzebowali nie tylko Jego słów, ale konkretnej pomocy w uzdrowieniach niedomagającego ciała. Przyjmował ich wszystkich, bo byli Jego przyjaciółmi. Tylko jednak nieliczni okazali się prawdziwym przyjaciółmi. W godzinie egzaminu i próby nie zlękli się powiedzieć, że są z Tym, który dał im nowe życie. Dopiero czas pokazał, że byli prawdziwymi przyjaciółmi Pana…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy łatwo miłować innych ludzi?
2. Co nadaje sens naszemu życiu?
3. Dlaczego w godzinie próby nie mamy odwagi?

I tak na koniec…

Jak trudno jest miłować – ale jak warto jest miłować (Stefan Wyszyński)