Przekazać słowa…

W obliczu dokonanego dzieła. Prośba uczniów

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś.

A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje.

Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie.

Opowiadanie pt. „O potędze słów”

Pewien filozof wyjaśniał na wykładzie potęgę słów. Mówił, jak ludzie reagują na słowa, jak nimi żyją (więcej niż rzeczywistością), jak słowa idą za nimi.

Wówczas jeden ze studentów wstał i zaprotestował: – To niemożliwe, panie profesorze, aby słowa miały taki wpływ na ludzi!- Siadaj, ty sukinsynie, kto cię pytał o zdanie? – krzyknął filozof.

Na sali zrobiło się cicho, jak makiem zasiał. Student pobladł ze złości i gdy przełknął ślinę, powiedział zmieszany: – To wstyd i hańba, aby profesor odnosił się tak do swoich studentów! – Bardzo pana przepraszam, poniosło mnie tylko. Proszę stokrotnie o wybaczenie mi tego wybryku, bardzo mi przykro, że pana uraziłem.

Gdy atmosfera na sali wróciła w końcu do normy, filozof powiedział : – Widzicie, moi kochani, parę słów wystarczyło, aby wywołać w człowieku burzę, i parę słów sprawiło znów, że burza ucichła; czyż to nie potęga słów?!

Refleksja

Nasze słowa mają ogromną moc sprawczą i decyzyjną, ale też i niszczącą. Jedno słowo potrafi uratować czyjeś życie, ale i zniszczyć go do jego końca. Dlatego tak ważne jest, abyśmy zawsze ważyli słowa i tłumaczyli innym, co o na dla nas znaczą. Nieporozumienia w tej kwestii zniszczyły nie tylko nie jedną przyjaźń, ale też i życie nie jednego człowieka…

Słowa Jezusa zawsze dodawały otuchy. To one również ukierunkowywały nie jedno ludzkie życie na właściwe tory zrozumienia tego, co trzeba zrobić i jak żyć, by osiągnąć życie wieczne w radości. To radość jest tak ważna w naszym życiu, bo to ona otwiera perspektywę naszej egzystencji bycia „dziećmi samego Boga”. Każde słowo powinno dawać wiarę, nadzieję i miłość. Jeśli takim nie jest, to lepiej po prostu jest nam milczeć…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego używane przez nas słowa są tak ważne?
2. Dlaczego warto zważać na to, co się mówi?
3. Dlaczego nasze słowa powinny dodawać otuchy?

I tak na koniec…

Są uczucia, których nie należy oblekać w słowa, gdyż mówienie o nich jest profanacją (Mikołaj Gogol)