Przekazałem im, aby stanowili jedno…

W obliczu dokonanego dzieła. Prośba za uczniów

To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi.

Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą.

Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie!

Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy!

Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.

Opowiadanie pt. „Pragnienie bogactwa”

Młody człowiek pragnął być bardzo bogatym. Udał się na poszukiwanie skarbu. Szedł przed siebie, wypytywał spotkanych ludzi, gdzie może znaleźć bogactwo. W kolejnym dniu wędrówki przy źródle, gdzie zatrzymywali się podróżni spotkał siedzącego starca. Przystanął, aby odpocząć i napić się wody.

Kiedy po chwili chciał wstać, starzec zapytał: „Gdzie się spieszysz, młodzieńcze?” – „Do skarbów” – odpowiedział – „Bo chcę być bogatym”. – „Zaczekaj, spróbuję ci pomóc” – rzekł starzec. – „Czy to daleko, dziadku?”

Ze swojej torby podróżnej starzec wyjął małą szkatułkę, zdjął zawieszony na piersiach kluczyk i otworzył. Na dnie szkatułki leżała mała książka. Po otwarciu młodzieniec spostrzegł, że w pięknych okładkach książki była tylko jedna kartka. Na niej zapisane jedno zdanie: – „Tylko Bóg jest wiecznym”. Starzec przeczytał młodzieńcowi te słowa i dodał: – „Jeżeli szukasz tego skarbu, to nie musisz iść dalej. On jest wszędzie”.

Młodzieniec ucałował otwartą księgę i pozostali razem.

Refleksja

Trwanie w jedności umysłów i serc nie jest łatwe. Ilu bowiem ludzi, tyle opinii – jak to ktoś kiedyś mądrze zauważył. Nasze myśli wpływają na serca, które ciężko się leczy po ranach zadanych szczególnie od swoich najbliższych przyjaciół. Zamiast stanowić jedno, nasze serce podzielone jest na zranione kawałki, które nie tylko nas, ale również innych obdarowują bólem i smutkiem…

Jezus uczy nas, że jedność serc jest możliwa tylko wtedy, gdy jest w nas „boski duch”, który „wieje kędy chce”. Nasz otwartość serca na potrzeby drugiego człowieka jest możliwa w każdym momencie naszego życia. Nawet tym najmniej spodziewanym. Trzeba wykorzystać każdy moment, który został nam dany, aby dzielić się własnymi myślami, uczuciami i sercem, bo tylko wtedy może nastąpić wspólne porozumienie. Zamknięte serce jest jak kamień, którego nie da się ani dotknąć, udźwignąć, ani rozłupać, bo skorupa bojaźni, zgorzknienia, rozczarowania i dystansu nie pozwalają na to. Obyśmy każdego dnia używali naszych serc, aby nastąpiła jedność w Chrystusie…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Co znaczy trwać w jedności myśli i serc?
2. Czy jest Ci łatwo zrozumieć i zaakceptować opinię inną niż Twoja?
3. Jak zamienić „serce z kamienia” w takie w którym jest życie?

I tak na koniec…

Jeżeli miłość twoja nie ma żadnych szans, powinieneś zamilknąć… Bo nie należy mieszać miłości z niewolnictwem serca. Miłość, która prosi, jest piękna, ale ta, która błaga, jest uczuciem lokajskim (Antoine de Saint-Exupéry)