Słowa prawdy…

Prośba uczniów

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił sie tymi słowami: Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo.

Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata.

Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.

Opowiadanie pt. „O podarunku dla matki”

Ośmioletnia córeczka całe swoje kieszonkowe poświęciła na imieninowy prezent dla swojej ukochanej matki. Matka była tym faktem bardzo wzruszona, wdzięczna i szczęśliwa, bo na ogół kobiety mają wiele pracy, a mało uznania.

Dziewczynka myślała chyba tak samo, bo powiedziała przy wręczeniu prezentu: – To za to mamusiu, że tak ciężko pracujesz i nikt cię naprawdę nie docenia. – Tatuś też ciężko pracuje – chciała jakoś zrelatywizować swój trud zmieszana rodzicielka. – Tak, ale tatuś nie robi z tego tyle szumu – odpowiedziała córeczka.

Refleksja

W naszej misji powinniśmy być cisi i pokorni, bo tylko w ten sposób jesteśmy w stanie wypełniać wzorowo misję Jezusa. Musi być w nas radość z tego, co robimy, bo bez tej radości nasze życie nie miałoby żadnego sensu. Radość bycia przekaźnikiem dobroci Boga powinna radować nie tylko nas, ale przede wszystkim tych, którym służymy naszym dobrym słowem, ale też i konkretnym czynem. Wszystko w ciszy i spokoju…

Jezus miał radość ze spotkań z ludźmi, których do końca nie znał. Jego spotkania jednak nie miały na celu, aby kogoś wykorzystać, ale przede wszystkim poznać i pomóc w konkretnej biedzie ludzkiej; w jakiej dana osoba się znajdowała. To dawało Jezusowi radość z tego, że był pomocny ubogim na ciele i duchu. Konkretna pomoc Jezusa pomagała każdemu lepiej żyć. Miłość to sprawiała, bo ona jest nieodzownym elementem ludzkiego szczęścia…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego cichość i pokora serca są nam pomocne w naszej drodze na ziemi?
2. Dlaczego warto przekazywać dobroć Boga?
3. Dlaczego warto ucieszyć się z każdego spotkania z drugim człowiekiem?

I tak na koniec…

drzazga mojej wyobraźni
czasem zapala się od słowa
[…]
Halina Poświatowska