Zapłakać przy grobie…

Maria Magdalena, Piotr i Jan przy grobie

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc.

A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg.

I rzekli do niej: Niewiasto, czemu płaczesz? Odpowiedziała im: Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus.

Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu.

Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca.

Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział.

Opowiadanie pt. „O koncercie jubileuszowym”

Richard Strauss (1864-1949), niemiecki dyrygent i kompozytor; po uroczystym koncercie z racji swoich osiemdziesiątych urodzin, wzruszony do łez miał powiedzieć do filharmoników wiedeńskich: – Dzieci moje, naprawdę szkoda, że nie mogę was wziąć ze sobą do grobu. Tam moglibyśmy dalej tak pięknie muzykować.

Refleksja

Dopiero, gdy staniemy nad grobem osoby nam bliskiej, wtedy często widzimy to całe dobro, którego autorem była ta osoba. Jak w filmie przewijają się sceny z życia, które pozwalały nam być bardziej szczęśliwym, dobrym, ludzkim…

Jezus uczy nas, że moment śmierci, to moment przejścia z tego świata na tamten. Każdy z nas kiedyś stanie przed obliczem Boga i zda relację, jakim chciał i kim był za życia. Warto pamiętać, że życie tu na ziemi jest ulotne i przejściowe. Dlatego warto być dobrym nie tylko dla siebie, ale też i innych ludzi, którzy kiedyś zapłaczą także nad naszym grobem…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy boisz się śmierci?
2. Czy strasz się być dobrym dla innych?
3. Dlaczego moment śmierci jest dla nas mobilizujący?

I tak na koniec…

Będę cię kochać do końca życia. A jeżeli jest coś po­tem, będę cię kochać także po śmier­ci. Czy mnie rozumiesz?  (Jonathan Carroll)