Wzór do naśladowania…

Nikodem

Jezus powiedział do Nikodema: Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.

Opowiadanie pt. „Prawdziwe poznanie”

Niemiecki matematyk i filozof Wilhelm Leibniz (1646 – 1716), pewnego razu przeprawiał się przez rzekę w towarzystwie przewoźnika. Wypytywał go, czy coś wie o matematyce, geometrii, filozofii i astronomii.

Wiosłujący przewoźnik odpowiadał, że nic nie wie o tych naukach, uczony zaś za każdym razem stwierdzał, że na zgłębianiu tych nauk stracił trzy czwarte swego życia.

Łódka w pewnym momencie zawadziła o podwodną przeszkodę i wywróciła się.- Umie pan pływać? ! – zawołał przewoźnik do uczonego.- Nie umiem! – krzyczy przestraszony filozof.- To proszę trzymać się moich pleców, bo straci pan naraz wszystkie cztery czwarte swego życia!

Niech zakończeniem tej historii będzie komentarz wzięty od św. Augustyna: „Nieszczęśliwy jest człowiek, który wie wszystko, ale nie zna Boga.”

Refleksja

Każdy z nas potrzebuje jakiś wzór do naśladowania. Bez naszych „mistrzów duchowych” nasze życie byłoby jałowe i bez energii duchowej. Nasze postępowanie byłoby bezrefleksyjnym powtarzaniem schematów, które bezmyślnie kopiowane nie dawałoby nam satysfakcji w codziennym życiu. W ten sposób wkradłaby się nuda, która potrafi spustoszyć i zniszczyć każde życie…

Jezus był mistrzem i przewodnikiem dla swoich uczniów. Jego nauczanie, które trwało na ziemi trzy lata, dało im podstawy do tego, aby uwierzyć w to co On głosił. W godzinie próby oni zwątpili, ale potem, po samym zmartwychwstaniu Jezusa, ich wiara dała siły do „przesuwania gór”. Bez tego doświadczenia spotkania ze swoim mistrzem byłoby to niemożliwe. Jezus był dla apostołów wzorem do naśladowania…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy masz swojego „mistrza” do naśladowania?
2. Dlaczego „schematyzm” w codziennym postępowaniu jest niedobry?
3. Dlaczego trzeba przygotować się do „godziny próby”?

I tak na koniec…

Doskonałość jako cel, jako wzór, jako oparcie w walce życiowej, wzniosłość, jako dowód boskiego pochodzenia – oto całe chrześcijaństwo w streszczeniu  (Henri Frédéric Amiel, Dziennik intymny)