Daj się uleczyć…

Uzdrowienie chromego nad sadzawką

Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę.

Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: Czy chcesz stać się zdrowym? Odpowiedział Mu chory: Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną.

Rzekł do niego Jezus: Wstań, weź swoje łoże i chodź! Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: Dziś jest szabat, nie wolno ci nieść twojego łoża. On im odpowiedział: Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje łoże i chodź. Pytali go więc: Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź?

Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło. Człowiek ów odszedł i doniósł Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że to uczynił w szabat.

Opowiadanie pt. „Nadzieja w Bogu”

W katedrze św. Patryka w Nowym Jorku znajduje się dar Francji dla Ameryki. Jest to dzwon podarowany przez miasto Annecy z wdzięczności za pomoc w walce o wyzwolenie spod germańskiego buta.

Słowa dedykacji tego dzwonu brzmią: „Budź duchy ospałe! Wątpiącym daj serce całe! Upadłych dźwigaj wzwyż! Umarłym zbawienie zbliż!

Obok tych słów widnieje hasło Stanów Zjednoczonych: „In God We Trust – w Bogu nadzieję pokładamy”.

Refleksja

Uleczenie chorego  przywraca nie tylko chęć do życia, ale czasami i samo życie. Bo o to coś, czego już nie było tzn. zdrowie, nagle powraca i daje nadzieję, że kolejny dzień nie będzię już cierpieniem. Od tego momentu nie myśli człowiek co go boli, ale jak wykorzystać swój czas i żyć pełnią życia. Życie staje się codziennym „ucieszeniem się” z tego co jest „tu i teraz”. Nie jest zaś zastanawianiem się nas swoją niedolą…

Jezus leczył tych wszystkich, którzy byli poranieni zarówno fizycznie, psychicznie czy duchowo. To On dawał im to, czego brakowało im najbardziej: zdrowia na duszy i ciele. Otwierał ludziom zatem drzwi do szczęścia, którego dotychczas im tak bardzo brakowało. Zmieniał też środek ciężkości. To, co dotychczas było ciężarem, teraz stawało się radością codzienności. Jezus zminiał życie ludzi i nadawał mu nową jakość…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. W jaki sposób zadbać o zdrowie duszy ciała?
2. Jak ucieszyć się tym „tu i teraz”?
3. Jak nadawać sens naszemu życiu i innym ludziom?

I tak na koniec…

Wszystko, co nas spotyka – zdrowie czy cierpienie, dobro czy zło, chleb czy głód, przyjaźń ludzka czy niechęć, dobrobyt czy niedostatek – wszystko to w ręku Boga może działać ku dobremu (Stefan Wyszyński)