To, co daje mi życiową energię…

Mowa Eucharystyczna

Żydzi sprzeczali się między sobą mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?»

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i pije krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił. Nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki». To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.

Opowiadanie pt. „O cesarzu i kogucie”

Panował kiedyś w Chinach taki cesarz, który bardzo lubił koguty. Pewnego dnia dowiedział się, że w jego królestwie żyje wielki artysta specjalizujący się w rysunku tuszem. Monarcha niewiele myśląc, powstał z tronu, zwołał najbliższych współpracowników i wybrał się do malarza. Narysuj mi koguta, bo bardzo lubię te stworzenia-polecił krótko władca.

Artysta przytaknął usłużnie, a cesarz odjechał do pałacu i swoich obowiązków. Tak go zajęły te obowiązki, że dopiero po trzech latach przypomniał sobie o malarzu i o tym, że do tej pory nie otrzymał obiecanego kogucika. Więc znowu zadziałał energicznie: powstał z tronu, zwołał dworzan i poszedł do artysty, aby pociągnąć go do odpowiedzialności. – Gdzie jest mój kogut, którego miałeś mi narysować? – krzyczał już od progu. – Twój kogut? Aaa, tak – zaczął się jąkać artysta.

Następnie wziął duży arkusz papieru i w ciągu minuty narysował paroma pociągnięciami przepięknego koguta. Cesarz był wyraźnie zadowolony z dzieła. Gdy jednak usłyszał cenę, zaniemówił na moment z wrażenia: nawet na kasę cesarską suma ta była bowiem mocno wygórowana. – W ciągu paru chwil, bez większego wysiłku, narysowałeś tego koguta i chcesz za to tyle pieniędzy? – próbował oponować zaskoczony monarcha.

Wtedy artysta poprosił cesarza, aby zechciał zobaczyć jego dom. We wszystkich pomieszczeniach leżały stosy papierów z rysunkami – wszystko same koguty. – Widzisz – powiedział malarz – cena ta jest sprawiedliwa. To, co się wydawało rzeczą prostą, nie wymagającą wysiłku, kosztowało mnie w rzeczywistości bardzo wiele: trzy lata potrzebowałem, aby teraz w ciągu paru chwil narysować na poczekaniu tego koguta, który cieszy twe oko.

Refleksja

W naszym życiu często spotykamy ludzi, którzy aż „kipią” pozytywną energią życia. Tacy ludzie stają się energia witalną dla tych, którzy tak nie mają, którzy są pogubieni w doczesności. Pozytywna energia to dziś rzadkość stąd warto uważać, aby nie za bardzo używać mocy, która przemienia nasze serca…

Jezus roztaczał zawsze pozytywną energią ludzi, którzy byli w około nich. Sam dar czynienia cudów, dawał wystarczającą energię wiary, nadziei i miłości, które zmieniały, zmieniają i będą zmieniać oblicze tej ziemi. Tylko pozytywne nastawienie do świata daje energie, która przemienia ludzkie serca. Eucharystia jest miejscem, gdzie przemawia do nas Chrystus, pod postacią chleba i wina, które są dla nas pożywieniem, dającym życie wieczne…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Jak znaleźć człowieka z „pozytywną energią”?

2. Dlaczego warto wykorzystać pozytywną energię innej osoby?
3. Dlaczego Eucharystia jest dla nas tak ważna?

I tak na koniec…

Wszyscy ludzie powinni mieć rozum, serce i energię, tylko – nie za dużo ro­zumu, nie za dużo ser­ca, nie za wiele ener­gii… Bo co in­ne­go jest ustępo­wanie wszys­tkiemu i wszys­tkim, a co in­ne­go – narzu­canie swo­je oso­bis­tości. Co in­ne­go śla­mazar­na bier­ność, a co in­ne­go nieuz­na­wanie żad­nych praw po­za swoimi in­te­resa­mi czy kaprysami (Bolesław Prus)