Spotkanie to tajemnica…

Zwiastowanie Maryi

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.

Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.

Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

Opowiadanie pt. „Być sobą”

Być sobą! Pisarz Igino Giordani („Maryja wzorem doskonałym”) tak ujmuje społeczną sytuację Maryi:

„Poza Nazaretem mało kto Ją znał, a w Nazarecie mało kto o Niej mówił. Dni spowijało milczenie, lecz zwykle nie mówi się o tym, kto żyje w pracy, w spełnianiu obowiązku. Gazety obfitują w kroniki działalności niszczycieli i „killers”, ludzi, którzy gwałcą prawa wstydu, porządku i wolności.

W kronikach mają o wiele więcej miejsca gwiazdy filmowe i demagodzy, ludzie anormalni i kryminaliści – niż miliony matek, sióstr i misjonarzy, pokorna masa, z której żyje społeczeństwo. Maryja jest wzorem tego życia pełnego, realnego, wolnego od kadzideł”.

Refleksja

Każde spotkanie z drugim człowiekiem to tajemnica i pewna niespodzianka. Nie wiemy bowiem co ta osoba nam powie i czym tym razem nas zaskoczy. Jego słowa mogą dać nadzieję i radość, ale też i smutek, rozczarowanie i ból. Tego drugiego chyba się boimy, stąd często instynktownie nasze spotkania z drugim człowiekiem są na dystans. Wielu ludzi nie jest wtedy autentycznym i szczerym, ale szukającym „dziury w całym”. Duch nieufności zbiera swoje żniwo, które rujnuje nasze serca…

Maryja zaakceptowała to, co przynosi Jej życie. W ten sposób z radością wita każdy dzień i wdarzenie, który on przyniesie. Nie w tej postawie żadnej pretensji czy targów, tylko otwartość na to, co przyniesie Bóg. W ten sposób pojmuje Ona szczęście. I mimo, że po ludzku wydaję się to być dziwne, bo przecież jest w tym ludzka obawa i lęk o to co będzie, to jednak tylko w ten sposób każdy z nas może dotknąć szczęścia na ziemi. Akceptacja tego co jest tu i teraz to jedyna droga do szczęścia każdego człowieka…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego warto odkrywać drugiego jako tajemnicę?
2. Dlaczego nie warto szukać „dziury w całym”?
3. Dlaczego warto ucieszyć się tym, co jest „tu i teraz”?

I tak na koniec…

Jesteśmy jedni dla drugich pielgrzymami, którzy różnymi drogami zdążają w trudzie na to samo spotkanie (Antoine de Saint-Exupéry)