Błogosławiony jesteś w spotkaniu z drugim…

Nawiedzenie

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.

Opowiadanie pt. „Promieniowanie pokoju”

Znany kaznodzieja amerykański, Billy Graham, pragnął spotkać się z Matką Teresą. Przybył do Kalkuty późnym wieczorem. Siostry zakonne nie chciały przeszkadzać w odpoczynku Misjonarce Slamsów.

Tego dnia na jej rękach umarło troje ludzi. Jednak przewodnik kaznodziei przesłał wiadomość Matce Teresie i ta wyszła wkrótce na spotkanie przybyłych gości. Wywarła na nich niezapomniane wrażenie. Była dla nich osobą, która promieniowała pokojem. Pokojem serca, przewyższającym zgiełk świata.

Refleksja

Prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem jest możliwe tylko wtedy, kiedy wykonamy krok życzliwości. Jeśli jego nie ma, nie ma też autentycznego spotkania. Tymczasem my często, świadomie lub nie, próbujemy podporządkowywać sobie innych ludzi do naszych utartych schematów, stereotypów i zarazem też ograniczeń…

Nasze spotkanie z drugim człowiekiem, aby było dobre, musi zakładać otwartość do dialogu. Tylko w ten sposób można zbudować solidny fundament do budowania pokoju na ziemi…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy dzięki Tobie ludzie otrzymują wzmocnienie ze spotkania?
2. Czy podporządkowujesz sobie innych ludzi?
3. Czy masz świadomość działania wg utartych schematów, stereotypów i zarazem własnych ograniczeń?

I tak na koniec…

„Przy spotkaniu po dłuższej rozłące znajomi pytają, co z nami, a przyjaciele, co w nas się działo” (Marie von Ebner-Eschenbach, Aforyzmy Eschenbach)