Miłosierdzie narodzenia…

Narodzenie Jana

Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem.

Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan.

Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać.

On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło.

A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

Opowiadanie pt. „Znowu kopie”

Ksiądz odwiedza „po kolędzie” rodzinę, która cieszy się narodzinami dziecka. Duchowny ogląda niemowlę.

Do pokoju, w którym rozmawia z matką przychodzi sześcioletnia Agatka… z poduszką pod sukienką: – Znowu kopie – mówi. – To dziecko mnie zamęczy. Żeby tylko poród był łatwy…

Chce pan posłuchać, jak bije mu serduszko? – pyta mała skonfundowanego księdza.

Refleksja

Radość z narodzin kogoś z rodziny, czy w ogóle kogokolwiek na świecie ma coś z „tajemnicy”. Bo oto rodzi się „coś nowego”, które otrzymało życie od Stwórcy nieba i ziemi. Bóg daje każdemu czas na tej ziemi, abyśmy swoim życiem ubogacali życie innych ludzi. Ta zależność od innych jest niezależna od nas, bo każdy z nas został stworzony wśód innych i dla innych, a więc podlega pod prawo Boga…

Jezus przyszedł na świat, ale wciąż miał świadomość obecności innych ludzi. Ta współpraca polegała na tym, ze nie tylko uczył jak żyć, ale przede wszystkim wspomagał w trudnych chwilach konkretną pomocą. Jezus dawał wiarę i nadzieję innym ludziom, których spotykał na swojej drodze, ale przede wszystkim miłością pociągał wielu, aby w ten sposób i oni zmieniali na lepsze siebie, innych, cały świat…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy cieszysz się z każdych narodzin?
2. Czy jesteś świadomy stworzenia na obraz i podobieństwo Boga?
3. Czy pomagasz innym ludziom w ich troskach i zmartwieniach?

I tak na koniec…

Nie powinniśmy się rodzić, kiedy nie umiemy żyć (Wiesław Myśliwski)