Być przeszkodą dla innych ludzi…

Napiętnowanie uczonych w Prawie

Jezus powiedział do faryzeuszów i uczonych w Prawie: Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. A tak jesteście świadkami i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce.

Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą. Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona.

Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli.

Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym, żeby go podchwycić na jakimś słowie.

Opowiadanie pt. „O stacji ratunkowej”

Na niebezpiecznym i groźnym wybrzeżu paru ludzi otworzyło przed laty stację ratunkową dla rozbitków morskich. Stacja mieściła się w prostym baraku i posiadała jedynie jedną łódź. Na tej łodzi dzielna załoga wypływała o każdej porze dnia i nocy, aby ratować zagrożonych.

Nie trwało długo, a owa skromna baza znana była w bliższej i dalszej okolicy. Wielu ochotników zgłaszało chęć konkretnej pomocy i współpracy. Wdzięczni uratowani spieszyli z pieniężną podzięką. I tak rosła liczba pracowników, dobrodziejów a z nimi też pieniądze w kasie. Więc postanowiono stację rozbudować i ulepszyć. I tak z roku na rok stawała się coraz bardziej obszerna, pełna komfortu i eleganckiego wystroju.

W końcu przerodziła się w pewien rodzaj ekskluzywnego klubu dla mężczyzn zarażonych snobizmem i niezdrową ambicją. Teraz członkowie ekip ratowniczych coraz częściej odmawiali wyjścia w morze. Coraz częściej słychać było żądania, aby w ogóle zaniechać ratowania, gdyż przeszkadza to normalnemu porządkowi w klubie.

Paru odważnych, którzy byli zdania, że ratowanie życia jest ich pierwszorzędnym zadaniem, wystąpiło z macierzystego pogotowia. Ci śmiałkowie rozpoczęli w pobliżu budowanie skromnymi środkami nowej stacji ratunkowej. Lecz i ta stacja podzieliła los poprzedniej: jej sława szła szybko w świat, znaleźli się też protektorzy i powstał z biegiem czasu nowy klub.

Tak doszło do założenia trzeciej stacji. Ale i tutaj powtórzyła się ta sama historia…Kto dziś odwiedza to wybrzeże, znajduje wzdłuż ulicy nadbrzeżnej pokaźny rząd luksusowych klubów o egzotycznych nazwach. A wybrzeże jak dawniej jest zgubą dla wielu okrętów. Tylko że dziś większość rozbitków tonie w morzu.

Refleksja

W naszym działaniu dla innych ludzi, gubimy czasami cel dla którego rozpoczęliśmy nasze działania. Samo działanie staje się nieraz ważniejsze, niż sama przyczyna dla której rozpoczęliśmy działanie. Wynika to z tego, że przy wielości różnych spraw, które są na naszej głowie, przenosimy środek ciężkości na to, co potrzeba tu i teraz, niż bardziej to, co zajmuje nieraz nawet lata…

Jezus mówi nam, że nie egoizm powinien być przyczyną naszego działania, ale przede wszystkim chęć pomocy innym. Dziś ciężko być przykładem, bo wielu z nas ma na wiele tematów wiele do powiedzenia. Przez to grozi nam indywidualizm, który spych na drugi plan innych, a stawia nasze potrzeby nas pierwszym miejscu. Jezus wie o tym, że grozi nam wtedy izolacja i życie we własnym świecie. Stąd tak ważne jest, aby nie zagubić się w widzeniu tego świata przez pryzmat własnego egoizmu…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego gubimy cel naszego działania?
2. Dlaczego jesteśmy egoistyczni?
3. Czy izolacja pomaga Ci w codziennym życiu?

I tak na koniec…

Człowiek jest wielki w rzeczach krańcowych: w sztuce, w miłości, w głupocie, w nienawiści, w egoizmie, a nawet w ofiarności – ale światu najbardziej brak przeciętnej dobroci (Erich Maria Remarque (Paul Remarque)