Planowanie…

Ostrzeżenie przed chciwością

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. I opowiedział im przypowieść: Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów.

I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?

Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.

Opowiadanie pt. „Upokorzona chciwość”

Arion zdobył wielkie skarby na Sycylii. Chciał jednak wrócić do Koryntu. Wypłynął więc z Tarentu na wynajętym od korynckich żeglarzy okręcie, albowiem do nikogo nie miał większego zaufania niż do swych rodaków, Koryntian. Ci jednak na pełnym morzu powzięli plan, żeby Ariona rzucić w topiel i tak zdobyć jego skarby. Powracający do ojczyzny Grek błagał, aby podarowano mu życie w zamian za danie skarbów.

Żeglarze nie dali się uprosić, tylko rozkazali mu, żeby albo sam sobie odebrał życie, po czym na lądzie otrzyma grób, albo natychmiast wskoczył do morza. Wobec bezlitosnego wyroku, przyciśnięty do muru, prosił nieszczęśnik, żeby mu pozwolili przynajmniej w pełnym stroju stanąć na pokładzie okrętu i raz jeszcze zanucić pieśń. Po tej pieśni przyrzekł odebrać sobie życie. Żeglarzom przyszła ochota posłuchać najlepszego na świecie pieśniarza, więc przyszli z tylnej części na środek okrętu.

Arion przywdział strój pieśniarza i z lutnią w ręce zaśpiewał w uroczystym tonie pieśń pochwalną na cześć Apollina, a kiedy skończył, rzucił się jak stał do wody. Nie zginął. Delfin wziął go na swój grzbiet i zaniósł do Tajnaron. Tam wysiadł na ląd i podążył do Koryntian, gdzie opowiedział władcy Perianderowi o całym zdarzeniu. Periander jednak nie uwierzył opowieści Ariona i trzymał go pod strażą i nigdzie nie wypuszczał, a równocześnie miał baczne oko na żeglarzy.

Skoro tylko przybyli, wezwał ich i zapytał, czy nie słyszeli coś o Arionie. Odpowiedzieli, że żyje zdrów w Italii i dobrze mu się powodzi. Na te słowa zjawił się przed nimi Arion w tym stroju, w jakim skoczył do morza.

Przerażeni żeglarze nie mogli się już wypierać wobec jawnego dowodu zbrodni. Na pamiątkę cudownego ocalenia Arion postawił na przylądku Tajnaron spiżowy, niezbyt duży pomnik. Przedstawiał on człowieka siedzącego na delfinie – symbol upokorzonej chciwości.

Refleksja

„Wstrętna choroba duszy”, jak nazywał ją święty Anzelm, to chciwość, która pochłania często nasze życie i kieruje nas ku nieograniczonemu posiadaniu dóbr tego świata. Życie człowieka opanowanego rządzą posiadania, zatrzymuje go wokół bogacenia się i gromadzenia wszystkiego, co „wpadnie mu do oka”. Życie takiego, staje się wtedy męczące, bo sam iwe, że nie jest w stanie posiadać wszystkiego, co widzi własnym wzrokiem.

Chrystus mówi, że nie powinniśmy skupiać się nad tym co ludzkie, tylko nad tym, co Boże. Tylko posiadanie i pożądanie tego co ma pierwiastek boski, może człowieka wypełnić, dając jednocześnie wewnętrzną satysfakcję i radość z życia.

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czym jest dla Ciebie chciwość?
2. Czy doświadczyłeś chciwości własnej i czyjejś w swoim życiu?
3. Jak pomagać ludziom, którzy są chciwi?

I tak na koniec…

Grób i chciwość nic nie dziedziczą (John Ruskin)