Czas na nawrócenie. Zacznijmy od siebie…

Wezwanie do nawrócenia – Nieurodzajne drzewo figowe

W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli?

Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy?

Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie.

I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?

Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć.

Opowiadanie pt. „O nawróceniu”

W jakiejś parafii odbywały się tradycyjne misje. Misjonarz wygłosił poprawnie, dobrze przygotowane, naszpikowane wzruszającymi przykładami, dosyć długie kazanie o nawróceniu. Potem siadł do konfesjonału, aby słuchać spowiedź. Podchodzili na ogół mali grzesznicy. W pewnym momencie uklęknął mężczyzna z wyznaniem, że u spowiedzi nie był już 30 lat, i że teraz chce zacząć na nowo.

Spowiednik ucieszył się jakoś tym penitentem i zapytał delikatnie o motywy: – Co pana skłoniło, że postanowił pan skorzystać z sakramentu pokuty? – Jak to co? – odparł ten za kratkami – kazanie, które dziś usłyszałem.

Kapłan chciał dokładniej wiedzieć o skutkach swej nauki (ostatecznie przyda się to na przyszłość), a więc pyta dalej: – Jakie słowa przemówiły najbardziej? Jaki przykład chwycił za serce?

– Żaden przykład, ojcze duchowny. Kiedy po 30 minutach usłyszałem: to była pierwsza połowa, a teraz przejdziemy do drugiej części, pomyślałem sobie: tak samo jest z moim życiem – pierwsza połowa już minęła, a teraz zacznie się druga, a ta musi być inna, lepsza.

Refleksja

Przeważnie dajemy sobie dużo czasu na nawrócenie. Często usprawiedliwiamy się, że przecież inni postępują jeszcze gorzej. Argumentujemy to tym, że nasze grzechy są niczym, w porównaniu z przewinieniami sąsiada, sąsiadki, przyjaciół, czy znajomych. Wybielamy przez to swoje postępowanie przez usprawiedliwianie coraz to cięższych popełnianych grzechów…

Jezus mówi nam, że nie możemy iść tą drogą. Zachęca nas do tego, abyśmy każdego dnia reflektowali nad tym co mówimy i robimy. Bo przecież wcześniej, czy później sami będziemy wiedzieć, czy nasze postępowanie jest zgodne z tym co mówi Bóg. Będzie też potwierdzeniem harmonii naszego wewnętrznego „ja”. Jezus wie, że wcześniej, czy później przyjdzie ta refleksja. My sami wiemy, że im wcześniej przeżyjemy nasze nawrócenie, tym bardziej nasze życie będzie przepełnione radością dnia powszedniego…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Ile potrzeba czasu na nawrócenie?
2. Czy jest jakiś dogodny czas na nawrócenie?
3. Czy refleksja na własnym postępowaniem jest łatwa?

I tak na koniec…

„Wielkie dzieło nawrócenia świata rozpoczyna się od małych nieraz wysiłków, od budowania zgody w naszych rodzinach, parafiach, w środowiskach pracy” (Jan Twardowski)