Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi…

Odrzucenie Żydów

Tak nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś.

Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi.

Opowiadanie pt. „Żywy trup”

W sztuce Lwa Tołstoja pt. „Żywy trup” pewien człowiek na stanowisku – a żyjący i działający w niesprawiedliwym ustroju – mówi tak: „Na moim stanowisku dane są tylko trzy drogi do wyboru, po pierwsze – tkwić na tym stanowisku, zgarniać pieniądze i pomnażać to świństwo w którym się żyje, to jest dla mnie ohydne; po drugie – walczyć z tą ohydą – ale na to trzeba być bohaterem, a ja bohaterem nie jestem; a po trzecie – szukać zapomnienia w wódce”. I wybiera to trzecie wyjście.

Zbyt wielu ludzi wybiera i dziś to trzecie wyjście. Kto wie? – może dlatego, iż są niezdecydowani któremu panu mają służyć.

Po raz setny staję przed lustrem i pytam: kim jestem, kim jestem, czego chcę od życia i od ludzi, i czemu ciągle mylę ścieżki zamiast iść wydeptanym gościńcem? (Jan Czarny, Przed lustrem)

Refleksja

Mierz zamiary na środki… Nie porywaj się z motyką na księżyc… Zastanów się dwa razy, nim coś zrobisz… Przestrogi są po to, aby zastanowić się nad osobistym postępowaniem i własnymi możliwościami. Musimy być świadomi własnych słabości, aby podjęte zobowiązania realnie doprowadzić do celu.

Świadomość własnej słabości nie tylko pomaga człowiekowi wyjść z grzechu, ale otwiera jego serce na biedę innych ludzi. Stajemy się bardziej pokorni, ale też i miłosierni względem drugiego człowieka. Znając własne grzechy, jesteśmy w stanie bardziej pomóc drugiemu człowiekowi.

Nasze ludzkie serce jest ciasne i często nie potrafimy otworzyć jego bram przed Bogiem i drugim człowiekiem. Dzięki Chrystusowi do tego serca może dotrzeć światło, które może otworzyć się jak kwiat i pokazać prawdziwe piękno własnej egzystencji…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy przestrogi ułatwiają Ci w podejmowaniu decyzji?
2. Czy świadomość własnej grzeszności pomaga Ci bardziej zrozumieć drugą osobę?
3. Czy „brama” Twojego serca jest ciasna na działanie Boga, drugiego człowieka i siebie? Jeśli tak, to dlaczego?

I tak na koniec…

„Obok wielkiej bramy jest zawsze mała furtka” (Władysław Grzeszczyk, Parada paradoksów)