Odnaleźć zgubę i postawić na miejsce…

Zaginiona owca. Zgubiona drachma

Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi.

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła.

Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata z domu i nie szuka staranne, aż ją znajdzie. A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam.

Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca.

Opowiadanie pt. „O wilkach i owcach”

Dawno temu – opowiada Ezop – wilki posłały delegację do owiec z propozycją zawarcia „wiecznego pokoju”.

Argumentowały mniej więcej tak: – Po co mamy żyć w nieustannym napięciu i w ciągłej wojnie? Gdyby nie te wstrętne psy, co ujadają na nas przy każdej okazji, dawno już między nami panowałaby zgoda i pokój!

Owce usłuchały i pozbyły się dla świętego spokoju psów owczarków. Ale – pozbawione swych najlepszych opiekunów – padły wkrótce ofiarą nieszczerego sojusznika.

Refleksja

Pogubić się lub zagubić w odmętach rzeki, zwanej życiem, nie jest sprawą trudną. Nie jednemu z nas przecież przydarzyła się historia naznaczona grzechem, upadkiem, bólem i żalem, o których nie tylko ciężko mówić, ale wstyd nawet się przyznać. To odruch naszego serca, które „wstydzi się” tego, co zostało uczynione. Nasze słabości bowiem to nie tylko objaw niedoskonałości, ale przede wszystkim braku pracy nad sobą, która powinna towarzyszyć naszemu życiu każdego dnia, aby wyzwalać się z grzechu…

Jezus uczy nas i zarazem mocno podkreśla, że każdy czas jest nam dany, aby nawrócić się ze źle obranego kursu. Lepiej bowiem zawrócić przed kolizją, niż zbierać potem szczątki rozbitego serca, które jest podzielone pomiędzy tym co jest tu i teraz, a wcześniejszym ideałami. Warto skorzystać z zaproszenia, które daje nam Jezus. Nie tylko dla Niego warto pójść na spotkanie, ale przede wszystkim dla dobra siebie samego…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy zagubiłeś się w życiu? Co wtedy czułeś?
2. Dlaczego wstydzimy się naszego złego postępowania?
3. Jak skorzystać z tego, co dał nam Bóg tu i teraz?

I tak na koniec…

Czy pani wie, co to jest nie przynieść człowiekowi nadziei? To gorzej niż go oślepić i zabić. Ja wiem, że on czeka na tę nadzieję, i to ode mnie. Ja nie mogę z nim rozmawiać; ja czuję, że sam nie powinienem żyć. Cóż jest warte własne życie, jeśli się innym nie przynosi nadziei? (Marek Hłasko)