Przebacz wszystko bez wyjątku…

Zgorszenie. Obowiązek przebaczania. Moc wiary

Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych.

Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary.

Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.

Opowiadanie pt. „Zwycięstwo nad samym sobą”

Przebaczyć to zwyciężyć samego siebie. Trudne to zwycięstwo i odnoszą je tylko nieliczni. Henryk Sienkiewicz w powieści „Quo vadis” dał chrześcijaństwu literackie imię przebaczenia.

„Na koniec stanęli przed wysokim masztem przybranym w mirty i okręconym w powój. Czerwone języki ognia dochodziły tu już do kolan ofiary, ale twarzy jej nie można było zrazu rozpoznać, gdyż świeże gałązki przesłoniły ją dymem. Po chwili jednak lekki wiatr nocny zwiał dymy i odkrył głowę starca z siwą spadającą na piersi brodą.

Na ten widok Chilo zwinął się nagle w kłęb jak raniony gad, z ust zaś wyszedł mu krzyk raczej do krakania, niż do ludzkiego głosu podobny: – Glaukos! Glaukos!…Jakoż istotnie z płonącego słupa patrzył na niego Glaukos, lekarz. Żył jeszcze. Twarz miał zbolałą i pochyloną, jakby chciał po raz ostatni przypatrzeć się swemu katowi, który go zdradził, pozbawił go żony, dzieci, nasadził na niego zbójcę, a gdy to wszystko zostało mu w imię Chrystusa odpuszczone, raz jeszcze wydał go w ręce oprawców. Nigdy człowiek nie wyrządził człowiekowi straszniejszych i bardziej krwawych krzywd.

I oto ofiara płonęła teraz na smolnym słupie, a kat stał u jej stóp. Oczy Glauka nie odwracały się od twarzy Greka… Chilo widział znów te utkwione w siebie źrenice.

Podniósł się i chciał uciekać lecz nie mógł… Obecni odgadli, że między tymi ludźmi coś się dzieje, lecz śmiech zamarł im na ustach, w twarzy bowiem Chilona było coś strasznego… Nagle zachwiał się i wyciągnąwszy w górę ramiona zawołał okropnym, rozdzierającym głosem:- Glauku! W imię Chrystusa! Przebacz!

Uciszyło się naokół, dreszcz przebiegł obecnych i oczy wszystkich mimo woli podniosły się w górę.A głowa męczennika poruszyła się lekko, po czym usłyszano z wierzchołka masztu podobny do jęku głos: Przebaczam!…

Chilo rzucił się na twarz jak dziki zwierz i nabrawszy ziemi – w obie garście, posypał sobie nią twarz. Tymczasem płomienie strzeliły w górę, objęły piersi i twarz Glauka, rozplotły mirtową koronę na jego głowie i zajęły wstęgi na wierzchu słupa, który zajaśniał cały wielkim jaskrawym światłem”.

Refleksja

Często to my jesteśmy przyczyną zgorszenia dla innych. To przez nas inni stają się gorsi i na tym polega ten grzech. Zamiast dobra, pojawia się zło, albo mniejsze dobro. Tymczasem wezwani jesteśmy, aby swoim życiem ubogacać  innych i w ten sposób budować Królestwo Boga na ziemi. Nie zawsze nam to wychodzi, bo jest grzech, lenistwo, czy zaniedbania…

Jezus uczy nas, że każdy musi mieć świadomość tego, że nie jest ideałem. Nie nam zatem oceniać dlaczego ktoś popełnił taki, czy inny grzech. Powinniśmy wtedy raczej wyjść z otwartą ręką pomocy, aby zło nie zbierało swoich owoców. Obmawiając innych, czy komentując ich postępowanie wcale im nie pomagamy, tylko poszerzamy horyzont zła. Tymczasem powinniśmy to zło niszczyć w zarodku. Stajemy się wtedy bohaterami czynionego przez nas dobra…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy byłeś lub jesteś zgorszeniem dla innych?
2. Czy naprawiłeś zawinione błędy?
3. Dlaczego obmawiamy innych?

I tak na koniec…

Błędy to droga do prawdy (Fiodor Dostojewski)