Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je…

Dzień Syna Człowieczego

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.

W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Przypomnijcie sobie żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je.

Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć razem: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. Pytali Go: Gdzie, Panie? On im odpowiedział: Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy.

Opowiadanie pt. „O poprawianiu świata”

Pewien zapalony nastolatek, widząc jawną niesprawiedliwość świata, postanowił sobie: – Gdy tylko dorosnę, zmienię ten stan rzeczy! Młodzieniec rósł i mężniał, ale brakowało mu siły przebicia, bo pieniądz rządził światem. Więc postanowił sobie w duszy: – Gdy tylko zarobię trochę grosza, poświęcę go na walkę z niesprawiedliwością! I stało się tak, że pieniądze szły do niego jak woda, ale on przekonał się, jak bardzo wydany jest prawom konkurencji i walki o byt.

Więc znowu skorygował trochę swe młodzieńcze postanowienie: – Gdy tylko zdobędę odpowiednie stanowisko, wezmę się zaraz do zmiany starego świata. I jak to w bajce zwykle bywa; został rzeczywiście wpływową osobistością. Liczono się z nim w polityce i w gospodarce. Ale o dziwo teraz doszedł do wniosku, że właściwie na tym zastanym świecie nie jest tak źle, skoro on – idąc po szczeblach kariery – swą pilnością i pracą doszedł tak wysoko.

Pewnego dnia stanął – jak każdy – na Boskim Sądzie. Wielki Bóg postawił mu zaraz zasadnicze pytanie o pracę na rzecz innych. Były rewolucjonista odpowiedział bez wahania: – Całe życie walczyłem z niesprawiedliwością świata. I muszę stwierdzić – nie omieszkał dodać – że udało mi się ją niemal całkowicie wytrzebić. W każdym razie ja nie widzę żadnej.

– Dobrześ wykonał swoje dzieło – odparł spokojnie sprawiedliwy Sędzia – trzeba ci zapłacić za to tym stanem w jakim żyłeś na ziemi. Od dziś zamieszkasz na chmurce numer siedem. Miejsce to jest otoczone gęstą i ciężką mgłą tak, że nigdy nie zobaczysz, co się dzieję wokół ciebie.

Refleksja

W zabieganiu i szukaniu świata, często również Bóg jakoś nam – tak mówimy – ucieka. Gubimy przy okazji także siebie, koncentrując się zbytnio nad własnym życiem. Zaślepienie polega na widzeniu, albo tylko swoich problemów, albo tylko własnych sukcesów. I to najbardziej oddala nas od Boga…

Chrystus mówi, że nie ma co planować tego, co będzie w dalekiej przyszłości. Nie można też zakopać się w przeszłości, bo jej już zmienić nie możemy. Musimy ją zaakceptować taką, jaka jest i wyciągnąć wnioski.

Należy żyć tym tzw. „tu i teraz” i cieszyć się „jak dziecko” obecną chwilą. Ci, którzy nie potrafią się cieszyć czasem teraźniejszym, nigdy nie cieszą się swoją przeszłością, ale także nie będą w stanie cieszyć się też swoją przyszłością. Ciesząc się teraźniejszością wpływamy na nasze wspomnienia, ale też i marzenia…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego koncentrujemy się na sobie?
2. Na czym polega zaślepienie człowieka?
3. Jak powinno wyglądać planowanie własnego życia?

I tak na koniec…

„Egoista – ten który więcej dba o siebie niż o mnie” (Julian Tuwim)