Zrobić swoje i odejść w pokoju…

Służyć pokorą

Jezus powiedział do swoich apostołów: Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: Pójdź i siądź do stołu?

Czy nie powie mu raczej: Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił? Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?

Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać.

Opowiadanie pt. „O czystych rękach”

Na Boskim Sądzie zjawia się pewien człowiek i wyznaje dobrodusznie: – Oto, Panie, zachowywałem wszystkie Twoje prawa, nie uczyniłem nic złego, żadnej niesprawiedliwości i żadnego przestępstwa. Panie, moje ręce są czyste. – To prawda – odpowiedział Najwyższy Sędzia – tylko, niestety, są puste…

Refleksja

Zrobić swoje i odejść to po ludzku trudne do zrealizowania. Przeważnie chcemy jakąś rekompensatę za okazywane przez nas dobro. Zapłata za to, co zrobiliśmy jest jakby wbudowana w naszą naturę, bo przecież nic na ziemi nie ma za darmo. W ten sposób stajemy się zgorszeniem dla tych, których nie stać na to, aby płacić za miłość.  Sami wiemy, że płacenie za dobroć nie ma najmniejszego sensu…

Jezus uczy nas, że nasza wiara jest tym, co w nas jest najcenniejsze. Od jej jakości zależy w dużej mierze także  jakość naszego życia. Każda nasza słabość, nawet jeśli jest wielka, nie powinna oddalać nas od Boga, ale także we własnym grzechu powinniśmy widzieć miłość Tego, który nas stworzył. Sługami nieużytecznymi jesteśmy i czym prędzej tą prawdę zrozumiemy, tym bardziej będziemy szczęśliwi…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy żądasz rekompensaty za okazywane dobro?
2. Czy okupujesz swoją przyjaźń?
3. Czy masz świadomość, że jesteś sługą innych i Boga?

I tak na koniec…

Nie ma drogi do pokoju. To pokój jest drogą (Mahatma Gandhi)