Wiara czyni cuda…

Niewidomy pod Jerychem

Kiedy Jezus zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!

Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: Co chcesz, abym ci uczynił?

Odpowiedział: Panie, żebym przejrzał. Jezus mu odrzekł: Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Opowiadanie pt. „Kim jest dla Ciebie Jezus?”

Kim jest dla Ciebie Jezus? – zapytałem znajomego Algierczyka, chrześcijanina.

„Chrystus dla mnie to po przebudzeniu pierwsze spojrzenie na morze we wschodzącym słońcu. Chrystus to wszystko, co trzeba zrobić, żeby dom wszedł w swój codzienny rytm. Chrystus to kartka Ewangelii, przeczytana z samego rana, której echo unosić się będzie nad całą resztą dnia. Chrystus to przywitanie tych, których kocham i tych którzy mi są mniej mili, tych, którzy mnie cieszą i tych, którzy mnie drażnią, tych którzy mnie rozumieją i tych, którzy mnie nie rozumieją. Chrystus to uśmiech moich dzieci, to posiłek, który im podaję, to zadanie, które mi pokazują. Chrystus to z nadejściem wieczora pewność, że dla mnie Bóg jest Ojcem i że, ostatecznie, wszystko jest dobre”.

Refleksja

Naszym zadaniem jest nie tylko wiara w działanie Boga, ale też i jej świadectwo innym ludziom. Wszystko po to,  aby i oni uwierzyli. To nie jest łatwe zwłaszcza dziś, gdzie na każdym kroku poszukujemy i odkrywamy działanie Boga w różnych dziedzinach życia społecznego, przy różnorodności ich zaangażowania w życie religijne. Wiara ma to do siebie, że zawsze działa w dwie strony. Dajemy ją innym, ale też i sami otrzymujemy to, w co ten drugi wierzy…

Jezus uczy nas, że powinniśmy wierzyć, bo tylko wtedy dzieją się w naszym życiu „cuda nie z tej ziemi”. Zwłaszcza w sytuacjach  beznadziejnych powinniśmy wierzyć Bogu. Bo nawet, gdy nie idzie po naszej myśli, sam fakt ogromnego zaufania i nadziei pokładanej w Bogu zmienia nasze podejście do życia, bo żyjemy wtedy radością tego, co przed nami. Nabieramy wtedy nadziei, sił i ducha, które potrzebne są nam w ciężkiej chwili zwątpienia, czy nawet niedowierzania, że w naszym życiu jest tak, jak jest, ale będzie lepiej…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy wierzysz w moc Boga?
2. W jaki sposób dajesz o Nim swoje świadectwo?
3. Czy cuda są najważniejsze w naszym życiu religijnym?

I tak na koniec…

Życzę ci odwagi, jaką ma słońce, które codziennie od nowa wschodzi nad wszelką nędzą świata. Niektórzy po zapadnięciu zmroku już nie potrafią uwierzyć w słońce. Brakuje im tej odrobiny cierpliwości, aby doczekać nadchodzącego poranka. Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę. Tam czeka na ciebie słońce. Ono nie omija nikogo. Ciebie też nie ominie. Jeśli nie schowasz się w cień. Z każdym dobrym człowiekiem, który zamieszkuje ziemię, wschodzi jakieś słońce (Phil Bosmans)