Szemranie za plecami…

Zacheusz

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę.

Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie.

Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.

Opowiadanie pt. „Zacząć od siebie”

Chłopiec pisze wulgarne słowa kredą na jezdni. – Dlaczego to robisz? – zapytał przechodzień. Pytanie ostało bez odpowiedzi. – Ile masz lat? – Dziesięć. – A co będziesz robił za dziesięć lat? – Będę studiował.

Chłopiec był zadbany, dobrze ubrany, widać pochodził z bogatszej rodziny. – Podoba ci się ten świat? – pytał dalej przechodzień. – Nie. – A co byś w nim zmienił? – Oczyściłbym go z całego brudu. – Przechodzień patrzył na niego, zaskoczony taką odpowiedzią. – A więc dobrze – mówił mężczyzna – zacznij od razu.

Może wytrzesz chusteczką to, co napisałeś. – Nie mam chusteczki. – Spróbuj ręką.

Nie potrafił zmazać nawet jednej litery, bo asfalt w tym miejscu był chropowaty. – Widzisz, jak trudno. Jak trudno zacząć od siebie.

Refleksja

Jak wiele spraw próbujemy załatwiać poza plecami osób, które bezpośrednio powinny uczestniczyć w dyskusji i wspólnym planowaniu poprawy rzeczywistości. Kłamstwa, kłamstewka, a nawet oszczerstwa zastępują otwartość i prostolinijność w naszej relacji z drugim człowiekiem. Komplikujemy zatem sami sobie ten świat i jednocześnie innym ludziom…

Jezus mówi nam, że nasza postawa powinna być prosta. Tak jak Zacheusz, w swojej prostocie robił wszystko, aby zobaczyć Jezusa, tak samo i my także powinniśmy być szczerzy i autentyczni w szukaniu tego, co Bóg nam przygotował. Im prościej podejdziemy do Boga i do tego co jest tu i teraz, tym prostsze będzie nasze życie. Zaowocuje ono bowiem wolnością ludzi, którzy wiedzą co w życiu jest najważniejsze. Miłość przekracza wszelkie granice i otwiera nas na Boga, siebie i innych ludzi…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego próbujemy załatwiać sprawy poza innymi?
2. Dlaczego pojawiają się w naszym życiu oszczerstwa, zarzutu, kłamstwa?
3. Dlaczego im prościej, tym łatwiej?

I tak na koniec…

Najgorsze, to jak się zorientujemy, że to co ludzie o nas gadają za plecami jest prawdziwe (Oscar Wilde)