Będą znaki i to wszędzie…

Znaki zapowiadające zburzenie Jerozolimy

Jezus powiedział do swoich uczniów: Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane.

Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody.

A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte.

Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Opowiadanie pt. „O rowerze i modlitwie”

Pewien człowiek pozostawił na placu targowym swój nowiusieńki rower i poszedł po zakupy. O rowerze przypomniał sobie dopiero nazajutrz i zaraz popędził na miejsce, gdzie go zostawił. Biegł z przekonaniem, że rower już dawno ukradziono. Jakież było jego zdziwienie, gdy zobaczył, że rower stał sobie w tym samym miejscu.

Z ogromną radością wstąpił do najbliższego kościoła i podziękował Bogu za to, że zachował mu bezpiecznie rower. Gdy wyszedł z kościoła, roweru już nie było.

Refleksja

Szukamy znaków, tymczasem jest ich tak wiele w około nas. Duch św. „wieje kędy chce” i to on daje nam sposobność odnajdowania Boga we wszystkich rzeczach i osobach jakie spotkamy na naszej drodze życia. Każda sytuacja życiowa prowokuje nas, abyśmy odkrywali nasze życie jako dar. Otrzymujemy go od innych ludzi, ale i sami jesteśmy darem dla innych. Nasza obecność w świecie jest znakiem nadziei na lepsze jutro…

Jezus uczy, że powołaniem każdego z nas jest odkrywanie znaków, które pojawiają się w teraźniejszości, w czasie danym nam „tu i teraz”. Te znaki nie zawsze będą miłe nie tylko dla ucha, ale i oka, bo często robimy odwrotnie do zamysłu Boga. Rzeczywistość konfrontuje nas jednak wobec  tego co chcemy, z tym co realnie możemy uczynić. Ważne, żebyśmy na znaki Boga byli otwarci i wyczuleni,  bo „nie znamy dnia, ani godziny, kiedy On nadejdzie”…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy zastanawiasz się nad znakami czasu?
2. Czy odkrywasz Ducha św. w tym co robisz?
3. Czy jesteś otwarty no to, co przynosi Bóg?

I tak na koniec…

Znak zapytania to herb wolności (Stanisław Jerzy Lec)