Nie zostanie kamień na kamieniu…

Zniszczenie świątyni

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. Zapytali Go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?

Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec.

Wtedy mówił do nich: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.

Opowiadanie pt. „O samolubnym olbrzymie”

Oscar Wild (1856-1900), angielski pisarz: „Lord Paradoks”, jest też autorem pouczającej bajeczki o samolubnym olbrzymie.

Olbrzym wróciwszy po siedmiu latach na swój zamek zabronił dzieciom bawić się w jego bajecznym ogrodzie. Całą posiadłość otoczył wysokim murem i wypisał wielkimi literami: „Wstęp surowo wzbroniony!”

Dzieci posmutniały, bo nie miały teraz miejsca do zabaw. Ale i olbrzym posmutniał, bo w ogrodzie zapanowała wieczna zima: mróz, śnieg, lód i grad.

Pewnego dnia, gdy samolub wylegiwał się jeszcze w łóżku, usłyszał śpiew makolągwy. Wyskoczył zaraz na równe nogi i podbiegł do okna, aby ucieszyć się ptakiem. I oto niespodzianka: w ogrodzie zielone drzewa, na drzewach siedzą dzieci (przedostały się przez dziurę w murze). Tylko jedno z nich było tak małe, że nie mogło się wspiąć na żadne drzewo.

Wtedy zmiękło serce samolubnego olbrzyma: – Teraz wiem, dlaczego wiosna omijała mój ogród skonstatował .Wyszedł więc szybko do ogrodu i pomógł małemu chłopcu wdrapać się na drzewo. Chłopiec ucałował go za to. Jeszcze tego samego dnia olbrzym zburzył własnoręcznie mury i ogłosił ogród wiecznym placem zabaw dla dzieci.

Tamten chłopiec jednak nie przyszedł nigdy więcej. Nikt też nie wiedział, gdzie on odszedł. Dopiero w dzień śmierci zobaczył olbrzym znowu owe dziecko, za którym cały czas tęsknił. Przyszło z ranami Ukrzyżowanego, ze stygmatami miłości i powiedziało do konającego olbrzyma: – Pozwoliłeś mi kiedyś bawić się w twoim ogrodzie; dziś chodź ze mną do mojego ogrodu, który jest rajem.

Refleksja

Znane jest zapewne przysłowie, które mówi, że ciekawość jest najkrótszą drogą do piekła. Jest w tym stwierdzeniu wiele racji. Ciekawość bowiem ukierunkowuje uwagę człowieka, z tego, co istotne, zasadnicze, ważne, na to, co budzi sensację, jest zagadką, a często – niestety – co dotyczy spraw marginalnych, nieważnych i małostkowych…

Wielu z nas dziś zastawia się nad tym, czy ten lub tamten będzie zbawiony, często zapominając jednocześnie o sobie samym, zwłaszcza o swoim postępowaniu, które do tego zbawienia ma nas przybliżać, a nie oddalać…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Uważasz, że ciekawość jest najkrótszą drogą do piekła?
2. Czy pamiętasz o tym, że zdążamy do zbawienia?
3. Co pomaga Ci być lepszym człowiekiem?

I tak na koniec…

„Ważne jest, by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać, nie potrafi żyć” (Albert Einstein)