Ci, którzy słuchają słowa…

Prawdziwi krewni Jezusa

Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą.

Lecz On im odpowiedział: Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je.

Opowiadanie pt. „Ciche dni”

Pewien ksiądz, dobry i pobożny człowiek żył w ocierającej się o zuchwalstwo poufałości z Bogiem.

Któregoś dnia, czymś poirytowany, modlił się przed tabernakulum: „Klęczę już tu przeszło godzinę, a Ty mnie nie chcesz wysłuchać. Jak się zdenerwuję to zobaczysz Boże, że się nie będę do Ciebie odzywał dopóki nie zmądrzejesz”.

Refleksja

Niby słuchamy słów Boga, ale kiedy przyjdzie co do czego, to wtedy ten „nasz plan” jest ważniejszy niż ten, który przygotował nam Bóg. Nasze ścieżki, jeśli poddane są tylko naszym zachciankom, prowadzą nas do rychłego upadku, skąd ciężko się nam wydostać. Brniemy w miejsca, gdzie nie poruszajamy się nigdzie, a świat wiruje pod stopami tak, jakby chciał nam uciec z pola widzenia. Realizacja naszych marzeń i planów staje się niemożliwa do zrealizowania…

Jezus uczy nas, że wpierw trzeba słuchać. Słuchanie to czas, to chwila, gdzie nasze „ja” jakby odchodzi od siebie, wychodzi poza, szczególnie od tego, co jest nam nieprzydatne do widzenia rzeczywistości. Wszystko po to, aby nabrać ducha i też nowego spojrzenia, które potrafi rozjaśnić to co ciemne, co wyjaśni to, co bardzo zagmatwane. Miejsce odosobnienia i zobaczenia siebie z pewnego dystansu, z pewnej perspektywy jest potrzebne każdemu za nas. Nasz przyzwyczajenia bowiem niszczą w nas to nowe spojrzenie na to, co dzieje się wokół nas i także w nas samych…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Jak nie poddawać się zachciankom?

2. Jak realizować swoje plany i marzenia?
3. Dlaczego pójść na „miejsce odosobnienia” jest tak ważne?

I tak na koniec…

Słowo – to wiele, ale milczenie – to wszystko (Mikołaj Gogol)