Weź krzyż i naśladuj…

Wyznanie Piotra

Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: Za kogo uważają Mnie tłumy? Oni odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Piotr odpowiedział: Za Mesjasza Bożego.

Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie.

Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.

Opowiadanie pt. „Wszystko czym krzyż nie jest”

Ogłoszenie jednej z włoskich gazet: „Pragniesz fortuny, szczęścia, zdrowia? Odpowiedzią na twoje problemy będzie cudowny Krzyż Jerozolimski, wykonany w delikatnej masie perłowej, ręcznie intarsjowany. Krzyż Jerozolimski z posrebrzanym łańcuszkiem dla ciebie za jedyne 30 tys. lirów.

Ten niezwykle potężny i wspaniały amulet może dokonać wszystkich cudów, jakich tylko potrzebujesz. Cudu pieniędzy – jeśli pieniądze są jednym z twoich problemów. Użyj go, a zobaczysz, że spadnie na ciebie prawdziwa lawina pieniędzy, tak że będziesz w stanie spłacić wszystkie twoje długi i zapewnisz sobie spokojną przyszłość.

Cudu szczęścia. Odtąd fortuna będzie kroczyć u twojego boku. Będziesz mógł spokojnie grać na wyścigach, w loterie i totka, a wygrasz z pewnością. Cudu zdrowia, bo będziesz żył długo i szczęśliwie, czuł się młodym i pewnym siebie, mógł robić wszystko, co zechcesz.

Cudu szczęśliwej rodziny. Twój partner będzie cię rozumiał i kochał, dzieci znajdą szczęście w życiu, a rodzice wesprą was, gdy będziecie w potrzebie. W ciągu trzydziestu dni po zakupie krzyżyka odczujesz jego pierwsze pozytywne skutki”.

Refleksja

Codzienny krzyż to duże wyzwanie w życiu człowieka. Nie jest bowiem łatwo nieść ciężar np. codziennego bólu, rozłąki, braku pracy, zdrowia czy miłości drugiej osoby. Krzyż ma wiele odmian cierpienia, które jeśli jest dźwigane samemu, wtedy ciężar jest nie do udźwignięcia. Jego ciężar wbija ziemię i prztłacza, a nawet potafi zabić…

Jezus mówi nam i przy okazji też uczy, że nie jesteśmy sami w swoim cierpieniu. To On pomaga nam nieść codzienny krzyż poniżenia, samotności, udręki i cierpienia. Wiemy, że został ukrzyżowany za to kim był i co robił. Ale równocześnie jest też tym, który daje nam nadzieję, że każde cierpienie będzie miało swój szczęśliwy finał. Tam, daleko… w niebie…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego krzyż to wyzwanie?
2. Dlaczego nie jesteśmy sami z naszym cierpieniem?
3. Jaką Jezus daje nam nadzieję?

I tak na koniec…

Bogu serce, ludziom uśmiech, sobie Krzyż (Jan Vianney)