Uczyń nam to, o co Cię poprosimy…

Trzecia zapowiedź męki i zmartwychwstania

Uczniowie byli w drodze, zdążając do Jerozolimy, Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni.

Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie.

Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy.

On ich zapytał: Co chcecie, żebym wam uczynił? Rzekli Mu: Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie. Jezus im odparł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?

Odpowiedzieli Mu: Możemy. Lecz Jezus rzekł do nich: Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana.

A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

Opowiadanie pt. „O psałterzu i służeniu”

Jeden z braci prosił Św. Franciszka z Asyżu, aby mógł posiadać psałterz. Franciszek nie pozwolił, argumentując w ten sposób:

– Jeżeli będziesz miał psałterz, przyjdzie ci ochota na brewiarz, mając brewiarz, zajmiesz miejsce w stallach jak wielki prałat, do swojego zaś brata powiesz: przynieś mi mój brewiarz!

Refleksja

Stanowiska i władza mają to do siebie, że potrafią oddzielić nas nie tylko od innych ludzi, ale także od samego siebie. Ciężko dostrzec tych, którzy są na dole i zrozumieć ich realne potrzeby nie tylko finansowe, ale przede wszystkim duchowe. Patrzenie na kogoś z góry oddala nas od siebie. Nie jesteśmy już wtedy dla siebie braćmi, ale wrogami…

Jezus uczy nas, że dziś mamy, a jutro już nie naszą władzę. Warto pochylić się nad tymi, którzy tej władzy nie mają. Zrozumienie i zaradzanie potrzebom innych nadaje sens naszemu rządzeniu, bo tylko wtedy wykonujemy dobrze to, do czego zostaliśmy powołani…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Jak mając władzę nie zapominać o drugim człowieku?
2. Jak nie stracić dystansu oddzielającego nas od innych?
3. Dlaczego warto być blisko ludzi, którzy potrzebują naszej pomocy?

I tak na koniec…

Im większą masz władzę, tym większą musisz mieć cierpliwość (Seneka Młodszy)