Testament…

Ostatni rozkaz. Wniebowstąpienie

Jezus ukazawszy się Jedenastu powiedział do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie».

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Opowiadanie pt. „Legenda o piekle i niebie”

„Gdzie jest piekło, a gdzie jest niebo?” – zapytał młodzieniec starego sędziwego mnicha.

Doświadczony zakonnik pogładził długą siwą brodę i zaczął opowiadać: Wyobraź sobie, mój drogi, ogromy pałac w którym znajduje się tłum ludzi różnego wieku i stanu. Wszyscy wyglądają na śmiertelnie zagłodzonych, z podkrążonymi oczami, z zapadniętymi policzkami chociaż każdy z nich trzyma w rękach łyżki tak długie jak oni sami, a wokoło stoją ogromne kotły ze smakowitą i gorącą zupą. Jednak nikomu nie udaje się zaspokoić głodu, chociaż bardzo tego pragną. Pokarm można dostarczyć do ust tylko przy pomocy tych długich i ciężkich łyżek, co okazuje się w praktyce niemożliwe z powodu ich długości i ciężaru. Wielu z nich kłóci się między sobą. Z niespotykaną nienawiścią i piekielnymi krzykami okładają się wzajemnie łyżkami.

To jest piekło – stwierdził mnich.

Natomiast, abyś zrozumiał, jak jest w niebie, wyobraź sobie taki sam wspaniały pałac w którym jest też tłum ludzi, ale pełnych szczęścia. Tutaj również stoją kotły ze smakowitą zupą i każda z osób trzyma taką samą gigantyczną łyżkę jak te, które znajdowały się w piekle. Ludzie siedzą naprzeciw siebie parami. Jeden nabiera zupę i karmi swojego bliźniego. Jeśli łyżka jest dla niego zbyt ciężka, pomagają mu dwie inne osoby tak, aby mógł spokojnie zjeść tyle, ile potrzebuje. Skoro tylko jedna osoba zaspokoi głód, karmią następną.

To jest niebo – powiedział uśmiechając się zagadkowo mnich.

Refleksja

Wielu z nas chciałoby zostawić po sobie testament, ale nie taki tradycyjny w którym mowa o tym, co komu zostawiamy namacalnie na pamiątkę po naszej śmierci. Mam na myśli testament, którego „ani mól, ani rdza nie zje”. Przekazanie wartości, którymi będą żyli nasi bliscy z rodziny i przyjaciele, to coś ważniejszego niż materialne dobra tego świata…

Jezus zostawił dla nas testament miłości naszych wrogów i nieprzyjaciół. Nie jest to łatwy testament do zrealizowania, bo dużo w nim poświęcenia także i dla tych, którzy nas nienawidzą. Testament kojarzy nam się z dobrami i przyjemnościami, a nie wyrzeczeniami. Tymczasem miłość nieprzyjaciół, a szczególnie miłość „bliźniego swego jak siebie samego” jest jedyną słuszną drogą do osiągnięcia szczęścia na ziemi…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Jaki testament chcesz po sobie zostawić?
2. Dlaczego miłość nieprzyjaciół jest tak trudnym zadaniem?
3. Co warto dać drugiej osobie na końcu naszego życia?

I tak na koniec…

Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy (Adam Mickiewicz)