Kroczymy za Nim każdego dnia…

Powołanie Lewiego

Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: Pójdź za Mną! On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami? Jezus usłyszał to i rzekł do nich: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.

Opowiadanie pt. „Przykład”

Mili i normalni uczniowie od czasu do czasu zachowywali się dokuczliwie, a nawet bezczelnie w stosunku do miękkich nauczycieli. Ksiądz Wiktor zapytał dlaczego. – Bo my, proszę księdza, nie mamy wzorców do naśladowania. Starsi nam się nie podobają. Ani politycy, ani nauczyciele, ani rodzice, ani większość księży. Oni postępują niewłaściwie – odpowiedział Jarek.

– Nie macie wzorców… – zastygł ksiądz. – A chcecie mieć? – Chcemy! – Będziecie mieli! – ucieszył się ksiądz. – Zapraszam do pracy! Wzorzec opracujemy na piśmie, przez negację. Wymienicie cechy dorosłych, które potępiacie. Do wzorca wpiszemy ich przeciwieństwa. Na przykład powiecie: „Nie lubimy polityka X. , bo długimi, nudnymi przemowami kradnie czas innym.” Wtedy napiszemy: „Nie należy ludziom zabierać czasu” oraz „Trzeba mówić prosto i jasno”. Uczniowie analizowali wady znanych osób.

Nikt nie zauważył, kiedy minęła katecheza. – Dziś – żartował ksiądz – wbrew słowom Ewangelii. Nie sądźcie, abyście nie byli sądzenia z radością sądzimy dorosłych. Cóż, mimo wszystko w dobrej sprawie. Gdy wzorzec był już gotowy, każdy uczeń otrzymał jego odbitkę. – Do zobaczenia w nowym życiu – pożegnał się ksiądz. Po pewnym czasie nauczyciel historii poskarżył się, że na lekcji uczniowie byli niemożliwi do wytrzymania.

Ksiądz wszedł do klasy. – Co było na historii? – zapytał. – Źle było – odpowiedział Adam. – Przecież wzorzec już macie. – Te kartki? – Adam zapatrzył się w sufit. – Martwa litera.

Refleksja

Jeden dobry przykład jest więcej wart niż setki czy tysiące słów. Potrzebujemy dziś autorytetów, bo to m.in. one mobilizują nas do jeszcze większej i wytężonej pracy. W naszej wędrówce nie chcemy być odosobnieni, bo żaden z nas nie został stworzony do samotności. Nie jesteśmy samotną wyspą…

Jezus prostym językiem wyjaśnia nam nasze postawy, które często wynikają z zagubienia. Często, zamiast być „zimnym” czy „gorącym”, jesteśmy letni w naszych postanowieniach i decyzjach. Proste wyjaśnienie i nakreślenie sobie kierunku własnego działania jest ogromną pomocą. Powinniśmy być wdzięczni Jezusowi za to, że jest z nami taki „prosty i zwyczajny”…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Kto jest dla Ciebie autorytetem?
2.  Jaka cecha jest tą decydującą, która Cię pozytywnie przemienia?
3. Czy jesteś wdzięczny Jezusowi za Jego obecność w Twoim życiu?

I tak na koniec…

„Szlachetne cechy istnieją naprawdę u szlachetnych ludzi” (Hipokrates)