Pomagać innym swoją obecnością…

Uzdrowienie w Genezaret

Gdy Jezus i Jego uczniowie się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go poznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa.

I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

Opowiadanie pt. „Przykład uczy” 

– A ty mi przestań wreszcie kręcić! Kłamiesz jak z nut! Pytam, gdzie byłeś. – Mówiłem ci przecież… – Nie. Tam ciebie nie było! Sprawdzałam. Poczekaj, niech tylko ojciec wróci.

Mama piekli się, unosząc słusznym gniewem. Ale Marek pamięta. W ubiegłym miesiącu mama wróciła bardzo późno do domu. Słyszał, jak mówiła do ojca, że była na wywiadówce w szkole. Ale przecież nie było żadnej wywiadówki.

Kiedy indziej mama kupiła sobie nową garsonkę. Ojcu powiedziała, że stara jest już za ciasna, sąsiadce natomiast zwierzyła się: – A co to! Mąż nie musi wszystkiego wiedzieć! Nie mogę to mieć jeszcze jednej ładnej sukienki? Też pracuję.

Marek wie, że ojciec nie broniłby jej zapewne kupna ładnego fatałaszka. Więc dlaczego matka go okłamuje? Komu i na co potrzebne są te wszystkie zbędne i bezsensowne kłamstwa? Bezsensowne? A może jednak mają one jakiś sens?

Mają rację ci, co mówią: „Zapamiętaj, drogi panie – uczy przykład, mniej gadanie”.

Refleksja

Można tak wiele mówić i… nic. Można wykonać jeden gest i… powiedzieć wszystko. Nasze słowa i gesty miłości powinny iść w parze. Mało wiarygodny bowiem jest ten, który swoimi ustami pisze historię świata, ale tylko w teorii, palcem na mapie. Bardziej wiarygodny jest ten człowiek, który swoim postępowaniem uczy innych jak żyć. Gesty są słowami dla naszego codziennego życia…

Jezus był wśród ludzi cały czas. Mówił do nich wiele, a ci Go słuchali. Tłumy gromadziły się przy słowach, które szły z ust Jezusa. Jednak to Jego działalność, konkretny gest pochylenia się nad człowiekiem był dla nich najważniejszy. Słowa były tylko dopełnieniem postępowania Jezusa, który swoją postawą gromadził tych, którzy potrzebowali Jego pomocy…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego nie ilość słów, ale postępowanie jest ważniejsze?
2. Dlaczego bycie wiarygodnym jest dziś tak ważne?
3. Dlaczego gest pochylenia się nad drugim człowiekiem jest istotą człowieczeństwa?

I tak na koniec…

Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci (Paulo Coelho)