„Effatha, to znaczy: Otwórz się!”

Uzdrowienie głuchoniemego

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy: Otwórz się!

Opowiadanie pt. „Głuchy wirtuoz”

W dwudziestym siódmym roku życia Ludwik van Beethoven zrobił straszne odkrycie: słuch jego zaczął słabnąć i to w zastraszającym tempie. W teatrze nie rozumie aktorów, z odległości nie słyszy najwyższych dźwięków instrumentów. Przez pierwsze lata strzeże swej koszmarnej tajemnicy, nawet przed przyjaciółmi. Chodzi do wszystkich możliwych lekarzy wszystko na próżno.

Dopiero po 3 latach choroby zwierzył się najbliższym przyjaciołom: ‑W moich uszach szumi i dudni bez przerwy. Nędznie przeżywam moje dni. Od dwóch lat unikam towarzystwa. Nie mogę przecież powiedzieć: jestem głuchy!

Wczesną jesienią 1802 roku kompozytor uległ zupełnemu załamaniu psychicznemu. Pisał wstrząsający list – testament zwrócony do swoich przyjaciół: ‑ O wy wszyscy, którzy uważacie mnie za mizantropa lub wroga ludzi, jak wielką krzywdę mi wyrządzacie! Nie znacie tajemnej przyczyny tego, co jest tylko czczym pozorem. Z konieczności musiałem stać się filozofem w 28 roku życia. Byłem bliski zwątpienia. Mało brakowało, a byłbym się targnął na swoje życie. Tylko On, Chrystus powstrzymał mnie od tego kroku! Postanowiłem wytrwać i mam nadzieje, że się nie cofnę.

Refleksja

Słowo Jezusa: „Effatha”, to znaczy „Otwórz się” jest takim bardzo mocnym wstrząsem dla tych, którzy przeżywają ciężkie chwile w swoim życiu. Zamknięcie się ze swoim bólem nie pomaga człowiekowi, tylko pogarsza jego stan cielesny i duchowy. Jezus chce wejść w to co boli. Człowieka zamkniętego zachęca do tego, aby stał się otwarty po to, by wykrzyczeć to co boli. Nie jest to łatwe, bo często są łzy, wstyd i bezradność. Jednak tylko tak człowiek może wyrazić to, czego potrzebuje. Tylko w ten sposób otrzyma też to, o co prosi. Dziękujmy Bogu za tych ludzi, dzięki którym możemy lepiej słyszeć Jezusa.

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Do kogo zwracasz się w chwilach ciężkich dla Ciebie?
2. W ciężkich sytuacjach życiowych jesteś osobą zamkniętą w sobie, czy raczej otwartą na to co podpowiada Twoje serce, ale też i inni ludzie?
3. Czy otwarcie się przed innymi sprawia Ci problemy? Dlaczego? Co jest tego przyczyną?

I tak na koniec…

„Czasem ktoś nieszczęśliwy pozbywa się smutku, kiedy się wygada. Czasami temu, kto chciał zabić, myśl o morderstwie wylatuje przez usta ze słowami i nie popełnia już zabójstwa” (John Steinbeck, Grona gniewu)