Nie niszcz wiary innych ludzi…

W imię Jezusa

Jezus odrzekł: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.

Opowiadanie pt. „Uważać na siebie”

Jesień złotego średniowiecza. Biskup Amoniasz przybył do wsi, której mieszkańcy byli bardzo zgorszeni – u mnicha mieszkającego na pobliskiej górze, przebywała niewiasta. Od dłuższego już czasu pustelnik nie cieszył sie we wsi zbyt dobrą opinią.

Wieśniacy ubłagali biskupa: – Jesteś tu teraz. Zrób coś. Trzeba nareszcie z tym skończyć. To niesamowite co tam na górze się wyrabia! – Stary biskup wyruszył na górę. Wszyscy mieszkańcy wsi ciągnęli za nim. Mnich zobaczył zbliżający się tłum, wpadł w popłoch i schował kobietę do dużej beczki. Amoniasz był pierwszy na górze i przed wejściem do chaty zorientował sie w czym rzecz.

Usiadł od razu na beczce i dał ludziom znak, aby weszli do środka: – A teraz przeszukajcie chatę, znajdźcie kobietę! Szukali na próżno. Nie znaleźli nikogo. – Tak, – rzekł dobitnie biskup – uklęknijcie i proście Boga o przebaczenie, że tak oczernialiście swojego brata.

Kiedy wszyscy już wyszli, Amoniasz podszedł do pustelnika, położył mu rękę na ramieniu i powiedział: – Bracie, uważaj na siebie!

Wieść niesie, że pustelnik zmienił swoje dotychczasowe postępowanie…

Refleksja

Jezus kieruje swoje „biada” do tych, którzy zamiast pomagać, budować i dawać świadectwo, raczej odtrącają i niszczą swoim zachowaniem tych, którzy są wokół nich. Są bowiem, przez niezgodność słów z czynami, powodem zgorszenia. Swoim postępowaniem odtrącają i dlatego nie zasługują na miano uczniów Jezusa, bo pokazują, że to co głoszą ustami jest im obce w codziennym życiu. Błąd polega bowiem na tym, że budują na sobie, a nie na swoim Mistrzu. Przez to niszczą też wiarę innych ludzi…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Budujesz na sobie, czy na Jezusie?
2. Czy stałeś się kiedyś powodem zgorszenia innych?
3. Czy naprawiłeś popełnione winy?

I tak na koniec…

„Gdy nie wiem, co robić, to na wszelki wypadek wolę zachować się przyzwoicie” (Antoni Słonimski)