Urodziliśmy się, aby żyć z Bogiem…

Rodowód i narodzenie Jezusa

„A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami”.

Opowiadanie pt. „Powtórnie się narodzić”

Dziewiętnastoletni Karol uwikłał się w nieodpowiednie towarzystwo. Nie pomagały prośby i łzy matki. Przepuszczał pieniądze. Wracał późno do domu. Pewnej nocy wracał, a ponieważ musiał przejść przez pokój matki, czynił wszystko, aby niepostrzeżenie dostać się do swego pokoju. Potknął się jednak o coś, co leżało na podłodze. To matka czuwała, leżąc przed krzyżem zawieszonym na ścianie. – Mamo, co tu robisz o tej porze? – Modlę się za Ciebie, mój synku. Karol tej nocy nie mógł zmrużyć oka. Od tamtej nocnej chwili zmienił się nie do poznania. Przeżył powtórne narodziny.

Refleksja

Każda chwila jest dobra na poprawę tego, co już jest. Człowiek wciąż potrzebuje poprawy swojego życia, aby nabrało ono większego sensu. Większość z nas potrzebuje poczuć się inną, lepszą, mądrzejszą i szczęśliwszą osobą. Aby to nastąpiło, potrzebne jest spotkanie z Kimś lub kimś, kto pokaże nowy wymiar tego, co już jest oraz poszerzy perspektywę naszej dotychczasowej egzystencji. Liczymy na to, że pokaże to „coś więcej”, co daje wiarę, nadzieje i miłość wobec Boga, samego siebie, drugiego człowieka i wszystkich rzeczy materialnych wokół nas. Tylko właściwa perspektywa i dystans w relacji do siebie samego, innych ludzi i rzeczy materialnych, które nas otaczają daje nadzieję lepszego jutra. Tylko po takim spotkaniu nasza karta życia wypełnia się wartościami ponadczasowymi, gdzie śmierć nie ma już miejsca.

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Co znaczą dla Ciebie słowa: przemiana i powtórne narodziny?
2. Czy przeżyłeś moment przemiany swojego serca i myśli? Wyszło Ci to na dobre?
3. Pomogłeś drugiemu człowiekowi stać się lepszym człowiekiem? Czy sam też z tego skorzystałeś?

I tak na koniec…

„Każde narodziny człowieka są początkiem świata, ale żadna śmierć nie jest jego końcem” (Władysław Grzeszczyk, Parada paradoksów)