Nasze przyjście na świat…

Narodzenie Jezusa

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów .

A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Opowiadanie pt. „List do Jezusa”

Tragedię dzieci z rozbitych małżeństw ilustruje list małego Jacka napisany do Dzieciątka Jezus w okresie Bożego Narodzenia.

„Kochany Jezusku! Proszę Cię pięknie zabierz mnie do nieba. Chcę być aniołkiem. Obiecuję, że będę bardzo dobrym aniołkiem i zrobię wszystko co mi rozkażesz. Tu jest mi bardzo źle.

Wiesz, że tatuś wypędził mamusię i wziął sobie drugą mamusię. Mamusia zabrała mnie ze sobą, ale źle mi przy niej. Tak tu zimno i nie chce mi kupić słodyczy. Mamusia zawsze płakała. Niedawno przyszedł do mamusi nowy tatuś, ale mamusia znowu bardzo płacze.

Nowy tatuś zawsze wraca pijany do domu. Mamusia skarżyła się sąsiadce, że nie wie, co ma począć, że z głodu poumieramy. Ja powiedziałem, że zabiję nowego tatusia, ale mamusia mówi, że pogniewałby się o to wtedy Jezusek.

Na religii w szkole uczyłem się, że aniołom jest bardzo dobrze, że tylko Jezuska mają słuchać. Chciałbym być aniołem, bo tu mi jest bardzo źle. Proszę Cię, kochany Jezusku, poślij po mnie jak najprędzej. Całuję Twoje rączki – Jacek”.

Refleksja

Nasze przyjście na świat w dużej mierze zależy od tych, którzy dali nam życie. Jeśli ich miłość jest wielka, to i nasza też będzie promieniować nie tylko we własnej rodzinie, ale również w całym środowisku w którym przyszło nam żyć…

Nasza przyjaźń z Jezusem ma ogromny wpływ na nasze osobiste życie. Nawet jeśli coś nam się nie uda, czy po prostu – jak to często mówimy – tym razem nie wyszło, lub popełnimy ludzki błąd, wtedy warto pamiętac, że jest „Przyjaciel”, który zawsze poda rękę. To Chrystus jest tym, która daje pomoc w naszym życiu. To od niego zależy nasze szczęście na kuli ziemi…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy masz wdzięczność w sobie, za tych, którzy dali Ci życie?
2. Czy masz świadomość, że masz być dobrym przykładem dla swoich dzieci?
3. Czy masz świadomość, że Ktoś zawsze poda Cie rękę?

I tak na koniec…

„Żadne kazanie nie jest bardziej skuteczne od dobrego przykładu” (Jan Bosko)