Niezgoda, która może budować…

Za Jezusem lub przeciw Niemu. Wyrzeczenie. Nagroda za oddanie się Jezusowi

Jezus powiedział do swoich apostołów:  «Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synowa z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.

Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto miłuje syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».

Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić Ewangelię w ich miastach.

Opowiadanie pt. „O dwóch braciach i snopkach”

Na górze Moria mieszkało niegdyś dwóch braci: młodszy miał żonę i dzieci, starszy był kawalerem. Bracia prowadzili wspólnie całą gospodarkę, więc żniwo dzielili na dwie równe części.Kiedy przyszła noc, bracia poszli spać; każdy do swoich snopków. Starszy nie mógł jednak zasnąć, mówił sobie w sercu: „Mój brat ma rodzinę, ja jestem sarn, a mimo to wziąłem taką samą część. To nie jest sprawiedliwe!” Więc wstał cichutko, wziął parę snopków i przerzucił je dyskretnie do stogu brata.

Wówczas zasnął spokojnie. Tej samej nocy, tylko trochę później, obudził się młodszy brat. I ten pomyślał o swoim bracie, i powiedział w duchu: „Mój brat jest samotny, nie ma potomstwa. Kto zatroszczy się o niego na stare lata?” Także i on wstał, wziął parę snopków i zaniósł cicho do stogu brata.

Kiedy nastał dzień, dziwili się obaj, że stogi są takie same jak wczoraj wieczorem. Żaden jednak nie pisnął ani słówkiem o nocnej wyprawie. Następnej nocy jeden chciał być sprytniejszy od drugiego. Spotkali się w połowie drogi, każdy ze snopkami na plecach. Z radości rzucili się sobie w ramiona. Cieszyli się, że chcą dobrze dla siebie, że tak dobrze jeden o drugim myśli. Bóg w niebie widział również tę scenę i rzekł: „Zaprawdę, święte jest to miejsce. Tutaj chcę zamieszkać!”

Refleksja

Doświadczamy tego codziennie: zgoda buduje, niezgoda zaś rujnuje. Tak jest w naszych domach, pracy, w życiu prywatnym i zawodowym. Napięcia, których jesteśmy przyczyną, ale też i odbiorcą towarzyszą człowiekowi nie od wczoraj. Tak powstawały małe konflikty, tak powstawały i wojny pomiędzy rodzinami, krajami, a nawet kontynentami. Nasza ludzka natura chce dobrze, a jest tak jak zawsze…

Jezus uczy nas, że pokój jest podstawą ludzkiej egzystencji. Każdy konflikt, którego jesteśmy autorami nie jest dobry dla nas samych, ale też i ludzi, którzy żyją obok nas. Powinniśmy zatem starać się zawsze włączyć się w „walkę o pokój”. Powinniśmy działać w myśl przysłowia: „Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”. Tak bowiem jak my się zachowujemy, tak i zachowa się osoba, która stoi przed nami. Potrzeba nam jedności zarówno umysłów, ale i serc…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego zgoda buduje, a niezgoda rujnuje?
2. Dlaczego powstają wojny między ludźmi?
3. Co znaczy „walka o pokój”?

I tak na koniec…

[…] za każdym razem podejrzewam, że zgoda jest najgorszym ze złudzeń (Julio Cortázar, Gra w klasy)