Poznać i zrozumieć…

Cel przypowieści

Uczniowie przystąpili do Jezusa i zapytali: «Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:

„Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”.

Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli».

Opowiadanie pt. „O staruszku i nazwach”

Słowa są czymś więcej niż tylko określeniem i nazwą dla rzeczy. Temat ten podejmuje szwajcarski pisarz Peter Bichsel w opowiadaniu pt. „Stół jest stołem”. Małomiasteczkowy staruszek – taki, co to pachnie naftaliną i apteką – mimo codziennej monotonii i nudy nie dawał za wygrane rzeczywistości. W jego wnętrzu dojrzewało buntownicze życzenie: musi się tu w końcu coś przecież odmienić.

I nagle stało się: nie mogąc zmienić otaczających go przedmiotów, postanowił zmienić ich nazwy. I tak, łóżko nazwał obrazem. „Jestem zmęczony, muszę wejść w obraz” – spodobało mu się to i przeinaczał dalej: krzesło nazwał budzikiem, stół dywanem, gazetę łóżkiem, lustro krzesłem, budzik albumem itd. Bawiło go to i z każdego nowego pomysłu cieszył się jak dziecko.Nie wiedział jednak, że za tą niewinną zabawą czai się nieszczęście.

Coraz trudniej rozumiał otoczenie gdy mówiono do niego, uśmiechał się tylko osłupiałym wzrokiem, a z kolei gdy on się odzywał, rozmówcy kiwali tylko znacząco głowami. W końcu musiał zupełnie pogrążać się w samotności i milczeniu, gdyż doszczętnie zburzył słowny most łączący go z ludźmi. Zlekceważył słowa, które zawsze są nieodzownym czynnikiem w budowaniu wspólnoty człowieczej.

Refleksja

Już tak zostaliśmy stworzeni, że wszystko co jest w około nas musi być przez nas zrozumiałe. Przez takie myślenie nie dopuszczamy bardzo ważnego „elementu” naszego życia, jakim jest nasza wiara. A to ona przecież kształtuje w nas poczucie obecności Boga w codziennych wydarzeniach i sprawach, których jesteśmy nie tylko widzami, ale i często autorami. Wiara jest uzupełnieniem naszego rozumowania codziennych spraw. Nie jest ich zaprzeczeniem. Wiara jest jednocześnie fundamentem naszego codziennego życia…

Jezus swoją obecnością stale przypominał ludziom, że to co robimy jest bardzo mocno zakorzenione i ma odniesienie do wiary w Pana Boga. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie funkcjonować, bo przecież wiara potrafi wydobyć z człowieka niezliczone pokłady energii, która dobrze spożytkowana może służyć dobru nie tylko dla jednostki, ale i grup społecznych, calego społeczeństwa. Wezwani jesteśmy do tego, aby codziennie w sobie rozwijać wiarę poprzesz naszą wiarę, nadzieję i miłość…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Co kształtuje w Tobie obecność Boga?
2. Dlaczego wiara jest fundamentem naszego życia?
3. Czy masz w sobie energię dzięki swojej wierze?

I tak na koniec…

Wyzwolona energia atomu zmieniła wszystko z wyjątkiem naszego sposobu myślenia Albert Einstein)