Wybrać właściwie…

Przypowieść o sieci

Jezus powiedział do tłumów: «Podobne jest królestwo niebieskie do sieci zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.  Zrozumieliście to wszystko?»  Odpowiedzieli Mu: «Tak jest».

A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare». Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

Opowiadanie pt. „O trzech mrówkach”

Trzy mrówki spotkały się na nosie człowieka śpiącego w słońcu. Pozdrowiły się wzajemnie – każda według zwyczaju swego szczepu – usiadły i zaczęły rozmowę.

Pierwsza rzekła: – Jeszcze w życiu nie widziałam tak łysych pagórków i dolin jak te. Cały dzień szukałam jakiegoś okrucha, ale nic nie znalazłam.

Druga powiedziała: – Ja też nic nie znalazłam, aczkolwiek przeszukałam wszystkie polany i zacienione kąty. To jest kraj, gdzie nic nie rośnie.

Wtedy podniosła głowę trzecia mrówka i odezwała się w te słowa: – Moi przyjaciele, siedzimy tutaj na nosie nadmrówki. Ona jest mrówką potężną i nieskończoną, której ciało jest tak duże, że go nie możemy zobaczyć. Jej cień jest tak olbrzymi, że go nie jesteśmy w stanie zmierzyć, i jej głos jest tak głośny, że go nie słyszymy. Ona jest wszechobecna.

Kiedy skończyła wykład, dwie inne mrówki spojrzały na nią i wybuchnęły śmiechem. W tym momencie poruszył się człowiek we śnie, podrapał, się po nosie i zmiażdżył wszystkie trzy mrówki.

Refleksja

W naszym postępowaniu powinniśmy zawsze działać z roztropnością i patrzyć końca. Jeśli bowiem nie będziemy ostrożni w naszych decyzjach, wtedy zazwyczaj popadamy w tarapaty. Każdy detal powinien być przez nas przemyślany i wymodlony, bo jest to gwarant naszego ostatecznego sukcesu. Dobre wybory prowadzą do dobrego celu, złe zaś do samozniszczenia człowieka. Każda zatem decyzja jest tą jedyną i wyjątkową. Wszystkie razem składają się na to, co nazywamy historią naszego życia…

Jezus zachęcał nas, abyśmy zawsze postępowali roztropnie. Przez to nabywamy jakby dobrych skłonności, którymi możemy dzielić się z drugim człowiekiem. Mamy też skłonność do tego, aby widzieć w drugim dobrego człowieka. To otwiera nas na nowe horyzonty myśli i uczuć, które wzbogacają nasze człowieczeństwo. Stajemy się ludźmi Boga, który promieniuje na innych łaską, która daje wiarę, nadzieję i miłość…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego trzeba być roztropnym w życiu?
2. Czy dobrze wybierasz środki i cel?
3. Jak stawać się człowiekiem Bożym?

I tak na koniec…

Jestem przekonany, że najważniejszą decyzją, jaką podejmuje istota ludzka, jest wybór, z kim spędzi życie, może już do końca (William Wharton)