Dzielić się tym, co się ma…

Pierwsze rozmnożenie chleba

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.

A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce tu jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».

Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść». Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb». On rzekł: «Przynieście mi je tutaj».

Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Opowiadanie pt. „O przyjaciołach”

Adam Mickiewicz (1798-1855) napisał wdzięczny i mądry wierszyk pt: „Przyjaciele”, gdzie ukazał, na czym polega prawdziwa przyjaźń. „Mieszek, kum Leszka, i kum Mieszka Leszek” tak się ze sobą zżyli, że „ziarnko dzielili na dwoje”.

I gdy tak czule rozprawiali o swej przyjaźni na spacerze w puszczy, zaskoczył ich niedźwiedź. Leszek był bardziej wysportowany, więc nie myśląc wiele wdrapał się na drzewo, a Mieszek został na dole. Nie pomogły prośby i wołania o pomoc. Nie pozostało więc nieszczęśnikowi nic innego, jak paść na twarz i udać nieżywego. A miś: Wącha, a z tego zapachu,który mógł być skutkiem strachu, „wnosi, że to nieboszczyk i że już nieświeży”.

Więc odszedł, zostawiwszy Mieszka w spokoju. Teraz dopiero odżył Leszek. Gratulując przyjacielowi szczęścia w nieszczęściu, chciał wiedzieć, co niedźwiedź prawił mu na ucho: „Powiedział mi – rzekł Mieszek – przysłowie niedźwiedzie: Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie”.

Refleksja

Zachęcani jesteśmy do tego, aby dzielić się z innymi ludźmi tym, co posiadamy. Więcej bowiem radości jest z dawania niż z brania. Nasza natura chce wciąż jednak więcej, chce brać, bo wydaje jej się, że dzięki temu będzie w nas radość. Rzeczy materialne mają zastąpić nam miłość, której podświadomie szukamy. Zapominamy, że miłością można dzielić się codziennie i to z każdym napotkanym na naszej drodze człowiekiem…

Jezus dał przykład dzielenia się tym, co otrzymał od Ojca. Darmowość dzielenia się sobą była jakby „zakodowana” w Jego bycie z drugim człowiekiem. Rozdając to, co posiadał, a w szczególności miłość, jednoczył sobie ludzi, którzy z otwartością serca nie przychodzili tylko po to, aby coś dostać, ale przede wszystkim, aby być przy Nim. W ten sposób Jezus udowadniał, że każdy człowiek jest najważniejszy na świecie…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Jak dzielić się z innymi tym, co posiadamy?
2. Dlaczego należy dzielić się swoją miłością?
3. Dlaczego człowiek jest najważniejszy?

I tak na koniec…

Mężczyźni grzeszą egoizmem, kobiety egocentryzmem (Éric-Emmanuel Schmitt, Małe zbrodnie małżeńskie)