Mieć swoje zdanie…

Wyznanie Piotra

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»  A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».  Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»

Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego».

Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Wtedy przykazał uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Opowiadanie pt. „O zasadniczej regule wyborczej”

Ponoć na którymś konklawe elektorzy znaleźli się w impasie: czcigodne grono nie mogło się zdecydować, który z trzech kandydatów ma zostać papieżem.

Pierwszy odznaczał się świętością, drugi – wysokim wykształceniem, a trzeci zmysłem praktycznym. Dopiero jakiś oczytany kardynał przypomniał sobie, że w dwudziestym czwartym (a zachowało się ich 495) liście świętego Bernarda z Clairvaux (1090-1153) znajduje się gotowe rozwiązanie tego problemu.

– Pierwszy kandydat jest święty? – to dobrze: oret pro nobis – niech się modli za nas biednych grzeszników; drugi jest uczony? – to nam się podoba: doceat nos – niech nas poucza i pisze uczone książki; trzeci jest praktyczny? – iste regat nos – ten niech nami rządzi i zostanie papieżem!

Refleksja

Trzeba mieć własne zdanie, bo nie ma nic gorszego jak zatracenie siebie samego. Wyrażając nasza opinię komunikujemy innym osobom czego chcemy, ale też i jakie jest nasze myślenie. Godzenie się na wiele rzeczy dla tak zwanego „świętego spokoju” nie prowadzi do niczego. Potrzeba nam precyzyjnego formułowania naszej opinii, argumentów, które je uzasadniają. Trzeba na zewnątrz zaprezentować to, co chce serce…

Jezus pytał wciąż i zadawał konkretne pytania. Chciał , aby druga strona jasno wyrażała to, czego chce i pragnie. Od tego zależało jakość fundamentu na którym chce się budować swoją przyszłość. Brak przekonania do czegoś jest początkiem dylematów i kłopotów, które przez brak decyzji wpływają na nasze życie. Jakość tego życia mierzona jest podejmowanymi decyzjami. Jeśli one nie będą proste i klarowne, wtedy prowadzą często na manowce naszego życia. Jezus chce inaczej…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego należy mieć własne zdanie?
2. Dlaczego godzenie się dla tak zwanego „świętego spokoju” mija się z celem?
3. Dlaczego dylematy przeszkadzają w podjęciu decyzji?

I tak na koniec…

By zyskać stanowisko w świecie, udajemy, że już je mamy (Francois de la Rochefoucauld)