Idźcie na cały świat…

Ostatni rozkaz

Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili.

Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Opowiadanie pt. „Odpowiedzialność naukowca”

Szwajcarski dramaturg Friedrich Durrenznatt w sztuce „Fizycy” przedstawia problem neutralności pod względem swojej wartości nauki czy techniki. Ta dwuaktowa sztuka rozgrywa się w domu dla obłąkanych, do którego schronił się fizyk Johann Wilhelm Mobius symulując obłęd. Mobius odkrył fizyczną formułę świata. Kto ją zna, ten ma świat w swoich rękach i może decydować o jego życiu i zgubie. Odkrywca ucieka przed moralną odpowiedzialnością.

Tymczasem wywiady zachodni i wschodni dowiedziały się o jego badaniach (lecz nie wyniku). Dwóch agentów, obaj fizycy, którzy również udają umysłowo chorych (jeden nazywa siebie Newtonem, a drugi Einsteinem), daje się zamknąć razem z Mobiusem w domu dla obłąkanych, ażeby go pilnować.

Zatem, ucieczka do domu wariatów, ażeby świat nie przemienił się w dom wariatów. To, że odkryć i wiedzy nie można nigdy wycofać, pokazuje Durrenmatt w osobie lekarki, która poznając się bardzo dobrze na fikcyjnym obłędzie Mobiusa przepisuje potajemnie jego notatki i tak wchodzi w posiadanie formuły świata.

Zasadnicze przesłanie tej sztuki jest wyraźne: nie spełnia się moralnej odpowiedzialności uciekając przed nią, lecz dostarczając światu i ludzkości założeń do odpowiedzialnego zastosowania wiedzy naukowej i technicznej.

Refleksja

Posiadając nasze naturalne i nabyte umiejętności, powinniśmy iść na cały świat i głosić Ewangelię Jezusa. Tylko w ten sposób głosimy naszym życiem Jego życie, męczeńską śmierć, ale przede wszystkim Zmartwychwstanie. Nasze życie to wciąż przypominanie o tym fakcie, że wciąż wciąż podnosimy się z grzechów, które jeśli biorą nad nami górę, to niszczą naszą codzienność…

Jezus głosił, że nasze życie, to nie tylko upadki, ale przede wszystkim jesteśmy wezwani do tego, aby na własnych błędach uczyć się i wyciągać konkretne wnioski na kolejne dni naszego życia. Wszystko po to, aby żyć w wolności ciała i ducha, które mają nam być pomocne w naszej codzienności. Każda minuta naszego życia to dzielenie się wiarą z tymi, którzy potrzebują nawrócenia. Wpierw jednak trzeba nawrócić się samemu…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. W jaki sposób głosić całemu światu Ewangelię?
2. Dlaczego wciąż upadamy w grzechu?
3. W jaki sposób dać świadectwo własnego nawrócenia?

I tak na koniec…

Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat (Stanisław Jerzy Lec)