Błogosławieni, którzy…

Kazanie na Górze / Osiem błogosławieństw

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:

Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.

Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

Opowiadanie pt. „O sklepiku i supermarkecie”

Ubogi Żyd, właściciel sklepiku („handel wszystkimi towarami”), wyznał zmartwiony rabinowi swoje obawy i kłopoty. Oto dokładnie naprzeciwko jego biznesu powstał wielki supermarket, czyli potężna konkurencja, której nie wytrzyma mały sklepik. Od lat należy ten kantorek do naszej rodziny – tłumaczył – i jeżeli stracę klientów, oznacza to dla mnie kompletną ruinę, gdyż do niczego innego się nie nadaję.

Rabin słuchaj uważnie, a potem odezwał się z namaszczeniem: – Jeżeli boisz się właściciela supermarketu, będziesz go nienawidził. I właśnie nienawiść stanie się twoją ruiną! – Co mam więc robić? -zapytał zrozpaczony sklepikarz.

– Każdego ranka wychodź na chodnik – odpowiedział mistrz – i błogosław swemu biznesowi, aby dobrze prosperował. Potem odwróć się i błogosław tak samo sklep naprzeciwko!

– Co?! – nie wytrzymał kupiec – mam błogosławić swego konkurenta i niszczyciela?- Każde błogosławieństwo – tłumaczył uczony mąż jakie dzięki tobie stanie się jego udziałem, powróci do ciebie. Ale i wszelkie zło, jakie ściągniesz na niego, wróci do ciebie i zniszczy cię doszczętnie.

Za pół roku zjawił sio ten sam sklepikarz, aby rabinowi donieść, że rzeczywiście – jak przewidywał – musiał zwinąć swój biznes, ale teraz jest dyrektorem supermarketu i powodzi mu się lepiej niż przedtem!

Refleksja

Błogosławić powinniśmy każdemu, bo błogosławieństwo dla innych jest również i naszym błogosławieństwem. Każdy, komu jest dobrze, potrafi odpłacić tym samym czyniacym mu dobro. Zwykły uśmiech to tak wiele, bo pozwala rozjaśnić chmury, deszcz i szarzyznę naszego codziennego życia…

Jezus mówi nam, że błogosławieństwo, którym obdarzamy innych ludzi to droga naszego Zbawienia. Tylko krocząc drogą 8 błogosławieństw potrafimy podążać po zakrętach ludzkich dróg. Każde błogosławieństwo, jeśli jest przez nas realizowane, nawet jeśli jest wykonywane w trudzie i mozole, daje gwarancję zdobywania doskonałości, mądrości i daje zarazem perspektywę osiągnięcie życia wiecznego. Dlatego 8 błogosławieństw to znaki, które trzeba odkrywać każdego dnia i nimi się kierować…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy błogosławisz i dobrze życzysz innym ludziom?
2. Czy 8 błogosławieństw jest Twoją droga życia?
3. Czy błogosławieństwa pomagają Ci być lepszym człowiekiem? Jak pomagają?

I tak na koniec…

(…) milczenie bywa największym błogosławieństwem, jakie jest w stanie ofiarować nam świat (Stephen King)