Błogosławiony jesteś, gdy…

Osiem błogosławieństw

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

Opowiadanie pt. „O higienie psychicznej”

Tekst ten został znaleziony w kościele w Baltimore i nosi nazwę: „Postulaty z Baltimore”:

1. Omijaj spokojnie hałas i pośpiech; pamiętaj, jakie błogosławieństwo można znaleźć w ciszy.
2. O ile to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź na dobrej stopie z wszystkimi.
3. Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie. Wysłuchaj też innych, nawet tępych i marzycieli, oni też mają co opowiadać.
4. Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały: zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
5. Niech twoje osiągnięcia będą dla ciebie źródłem radości.
6. Swą pracę wykonuj z sercem, nawet tę najmniejszą.
7. Bądź ostrożny w interesach: na świecie bowiem jest pełno oszustwa. Niech ci to jednak nie przesłoni prawdziwej cnoty – wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów.
8. Bądź zawsze sobą, nie udawaj zwłaszcza uczucia. Ani nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem ona jest wieczna.
9. Przyjmij spokojnie rady wieku, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
10. Pomnażaj siłę ducha: ona osłoni cię w nagłym nieszczęściu.
11. Nie zadręczaj się tworami wyobraźni: wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
12. Mimo zdrowej dyscypliny, musisz być dla siebie łagodny.
13. Jesteś dzieckiem wszechświata – nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo żyć tutaj, gdzie żyjesz i wszechświat jest taki, jaki być powinien.
14. Żyj w pokoju z Bogiem – cokolwiek myślisz o Jego istnieniu, czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twoje pragnienia: w zamęcie życia, w zgiełku ulicznym – zachowaj pokój z Bogiem.
15. Świat jest wciąż piękny – z całym swym zakłamaniem, nędzą i nie rozwiązanymi problemami.
16. Uważaj na siebie i staraj się być szczęśliwy.

Refleksja

Dziś 1 listopada, kiedy to wspominamy naszych Wszystkich Świętych. Za Martinem Gutlem możemy zadać sobie dziś pytanie: „Po co czcić świętych, skoro nikt nie chce dziś już żyć tak jak oni?”

Tymczasem to nieprawda, że do świętości powołani zostali tylko nieliczni, że tylko niektórzy z nas…

W Starym Testamencie czytamy: „Bądźcie więc święci, bo Ja jestem święty (Kpł 11, 45). Pan Jezus mówi: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec Wasz niebieski” (Mt 5, 48). Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie” – pisze św. Paweł (1 Tes 4, 3). Zaś św. Piotr mówi: „W całym swym postępowaniu stańcie się wy również na wzór świętego, który was powołał” (1P 1, 15).

Skoro świętość jest naszym powołaniem, to co w takim razie mamy czynić, aby być świętymi?

Odpowiedź jest w Ewangelii. Tam słyszymy 8 błogosławieństw Chrystusa. Gdy będziemy tak postępować: jako ubodzy w duchu, cisi, łagodni, miłosierni, gdy będziemy dążyć do sprawiedliwości, starać się o czystość naszego serca, wprowadzając pokój w środowisku, gdzie żyjemy, a nawet znosząc prześladowanie dla Chrystusa, wtedy jesteśmy bliscy świętości i świętych, których wspominamy…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy masz swojego ulubionego świętego?
2. Dlaczego to właśnie On został przez Ciebie wybrany jako ten „najważniejszy”?
3. Czy „8 błogosławieństw” są pomocą dla Ciebie w dążeniu do świętości?

I tak na koniec…

„Życie jest święte albo nie jest. Nie możemy korygować tego, w co wierzymy, tylko dlatego, ze sprawia nam ból” (Mario Puzo, Omertà)