Wszystko w ukryciu…

Czystość zamiarów. Jałmużna. Modlitwa. Post

Jezus powiedział do swoich uczniów: Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę.

Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę.

Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę.

Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Opowiadanie pt. „Czym jest szczęście?” 

Andrzejowi zawsze sprzyjało szczęście. Andrzej odnosił zawsze same sukcesy w życiu. Kobiety go uwielbiały. Dorobił się sporego majątku. Miał dwa domy, kilka samochodów. Od kilku lat nie zaznał goryczy klęski. Ale był już nieco zmęczony swoim powodzeniem.

– Doskonałość ludzka jest zmorą! – zawołał, gdy pewnego wieczoru siedzieliśmy razem przy herbacie. – Co z tego wynika? – spytałem. – Pojadę na pustynię… – Co?! – Założę tam plantację truskawek i włożę w nią cały mój majątek – wyjaśnił Andrzej. – Wolne żarty.

– Nie śmiej się – powiedział Andrzej. – Ja chcę koniecznie ponieść klęskę, chcę zbankrutować, chcę stracić wszystko i wreszcie przerwać passę tego nudnego szczęścia. Jestem, przyjacielu, człowiekiem szczęśliwym, którego unieszczęśliwił nadmiar szczęścia.

– A czy ty kiedykolwiek – zapytałem – zastanawiałeś się nad tym, czym właściwie jest szczęście? – Nie… – Andrzej podniósł niepewny wzrok – ale wiem jedno, że do pełni szczęścia potrzebna jest spora ilość klęsk…

Refleksja

Jakże często robimy coś na pokaz. Chcemy przez to sami sobie podziękować, ale też dać nagrodę za osiągnięcie upragnionego celu. Nawet jeśli jest on dobry, ale jest tylko po to, aby ludziom się pokazać, nie ma on żadnej wartości. Bo nie został on uczyniony w wolności, ale ze względu na inne, egoistyczne czynniki. Motorem naszego działania bowiem nie powinno być tworzenie dobra, aby zostało ono zauważone przez innych ludzi. Wtedy bowiem pycha zbiera swoje owoce…

Jezus zachęcał nas do tego, abyśmy swoim postępowaniem (czynem, modlitwą, postawą serca) czynili dobo na ziemi. Nie dla tylko dla siebie, ale również dla innych ludzi. Więcej bowiem jest radości z dawania, niż z brania. Nasza postawa wobec innych, jeśli będzie realizowana w skrytości serca i oddaniu dla drugiego człowieka, wtedy owoc będzie stokrotnie większy. Każdy wtedy osiągnie radość wielką z tego co się dzieje w jego sercu, ale też i w około niego…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego wiele rzeczy robimy na pokaz?
2. Dlaczego pycha nas niszczy wewnętrznie?
3. Dlaczego więcej jest radości z dawani, niż brania?

I tak na koniec…

Czekam na taki czas, gdy zwykli ludzie staną się sławni właśnie dlatego, że są zwykli! (Al Pacino)