Strzeżcie się fałszywych proroków…

Ostrzeżenie przed fałszywymi prorokami

Jezus powiedział do swoich uczniów: Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach.

Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.

Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach.

Opowiadanie pt. „Świętych obcowanie”

Zwiedzałem jedną z naszych sławnych katedr pod przewodnictwem organisty, któremu towarzyszyła jego sześcioletnia córeczka.

Po pokazaniu mi portali, witraży, rzeźb organista zaprowadził mnie do wielkich organów. Anastazja, jego córka, poprosiła ojca o coś, a on początkowo udawał, że nie słyszy. Ustąpił jednak i wprawił w ruch motor.

Dziewczynka usiadła z powagą na miejscu organisty, wzruszona a zarazem pełna śmiałości zagrała akord. Nagle obudzili się wszyscy starzy święci z kamienia, patriarchowie, prorocy, męczennicy, dziewice, cała katedra od fundamentów aż po sam wierzchołek sklepienia zaczęła wibrować.

Ta zachwycona dziewczynka modląc się do swego Boga miała do dyspozycji coś znacznie więcej niż tylko własny delikatny głos: chór świętych, których obudziła, potężny głos prastarej katedry, nagle wyrwanej z milczenia. Wiara w obcowanie świętych: każdy jest do dyspozycji wszystkich, każdy dysponuje wszystkimi.

Św. Jan od Krzyża dobrze to wyraził: „Moje są niebiosa i moja jest ziemia, i moje są ludy; moi są sprawiedliwi i moi są grzesznicy; aniołowie są moi, Matka Boża jest moja, i wszystko, i sam Bóg jest mój i dla mnie, ponieważ Chrystus jest mój i całkowicie mój”.

Refleksja

Poznajemy ludzi nie tyle po tym, co mówią, ale po postawie i zachowaniu, czyli po czynach. Słowa mają to do siebie, że pięknie mogą brzmieć dla ucha, ale jest to tylko chwila ulotna. Nasze czyny potwierdzają to, co chcemy wypowiedzieć naszymi ustami. Czyny przekazują wszystko i nie potrzeba czasami słów…

Jezus widział, że jest wokół niego mnóstwo proroków, którzy urzekali tłumy swoimi słowami. Ich postawa jednak odbiegała dalece od tego co głosili. Niezgodność słów z czynami była na tyle rażąca, że Jezus ostrzegał przed fałszywymi prorokami. Jednocześnie własnym przykładem dawał świadectwo tego co głosi swoim życiem. Jego słowa poruszały serca i dusze, a one było motorem ich postępowania…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy słowa to wszystko?
2. Dlaczego potrzeba zgodność tego co się mówi, z tym co się robi?
3. Jak poruszyć serca innych?

I tak na koniec…

Jakże chętnie ludzie rezygnują z siebie! To zrozumiałe, bo siebie trudno znieść. Tłumy jednostek szukają proroka, ale najczęściej znajdują führera (Sławomir Mrożek)