Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych…

Potrzeba wyrzeczenia

Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę.

Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz.

Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć.

Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca! Lecz Jezus mu odpowiedział: Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!

Opowiadanie pt. „O diamencie i pielgrzymce”

Na skraju wioski stanął zmęczony pątnik. Akurat namyślał się, którą chatę wybrać na nocleg, gdy podbiegł do niego jakiś zadyszany wieśniak, krzycząc już z daleka: – Kamień, kamień. . . daj mi ten kosztowny kamień! – Jaki kamień? – zapytał pielgrzym. – W nocy miałem sen – odpowiedział chłop – w którym anioł powiadomił mnie, że o zmroku na skraju wioski spotkam pątnika, który mi ofiaruje kosztowny kamień, dzięki któremu będę bogaty do końca życia.

Pielgrzym pogrzebał w swoim tobołku i wyciągnął po chwili kamień. – Prawdopodobnie anioł miał na myśli ten kamień – powiedział spokojnie pątnik podając kamień wieśniakowi – znalazłem go przed paroma dniami na leśnej drodze; naturalnie, możesz go sobie zatrzymać.

Chłop oglądał z nabożeństwem zdobyty kamień. To byt diament. Prawdopodobnie największy diament świata, bo był prawie tak duży jak pięść.

Wieśniak podziękował i odszedł. Całą noc przewracał się z boku na bok, bo nie mógł z wrażenia zasnąć. Skoro świt chłop udał się do pątnika, zbudził go ze snu i prosił usilnie:- Daj mi to bogactwo, które ci pozwoliło oddać ten diament tak lekkim sercem!

Refleksja

W naszym życiu chcemy iść wciąż do przodu, ale często jest tak, że „pozostałości grzechu” zatrzymują nas w naszej przeszłości. Rozpamiętujemy to, co się wydarzyło i to często w nieskończoność. Nasze serce i umysł są jakoś „związane przeszłością”. Po jakimś czasie dochodzimy do wniosku, że w sumie nic z tego nie wynika. No może tyle, że nasze samopoczucie jest wciąż złe i czujemy się pełni zgorzknienia i zgryzoty…

Jezus mówi, żeby to wszystko, co za nami pogrzebać i zostawić. Należy uczyć się natomiast na  własnych błędach poprzez wyciąganie praktycznych wniosków na przyszłość. Myli się ten, kto wciąż wraca do przeszłości. Za życia bowiem staje się umarły dla świata, który potrzebuje go tu i teraz. Tylko w ten sposób możliwy jest rozwój człowieka i szczęście na ziemi, które otwiera przed nim nowe horyzonty widzenia rzeczywistości, gdy ucząc się z przeszłości, żyjemy w teraźniejszości i dajemy w ten sposób dajemy kierunek naszej przyszłości…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Co tamuje nas w pójściu „do przodu”?
2. Dlaczego warto zostawić przeszłość?
3. Jak wciąż nie myśleć o tym, co już za nami?

I tak na koniec…

Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie (George Santayana)