W ciszy możesz wiele…

Uciszenie burzy

Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał.

Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy!

A On im rzekł: Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary? Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza.

A ludzie pytali zdumieni: Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?

Opowiadanie pt. „Miłość wszystko pokona?”

Swoje życie wewnętrzne ja, Małgorzata zawdzięczam mężowi. A mówiąc dokładniej, zawdzięczam je postawie, jaką on zajął wobec mnie w pewnym mało chwalebnym okresie mego życia małżeńskiego; byliśmy już pięć lat po ślubie, mieliśmy dwoje dzieci, a ja byłam niewierną żoną. Kochałam jednak swego męża i nie chciałam burzyć jego szczęścia. Dokładałam więc wszelkich starań, aby nie mógł on niczego podejrzewać.

Jego miłość do mnie, zupełnie wyjątkowa, pogłębiała się z dnia na dzień. Pewnego wieczoru – pamiętam to tak, jakby to było wczoraj – wyraził mi swoją czułość, szacunek i podziw w słowach, które mnie dotknęły w samo serce. Tego już było za dużo.

Wyrwały mi się wtedy słowa: – Gdybyś wiedział! – Wiem – odpowiedział mi.

To słowo wywołało we mnie wybuch oburzenia równie gwałtowny jak niesłuszny : – A więc dlaczego grasz tę potworną komedię?, bo albo nie cierpisz nad tym, o czym wiesz, i to dowodzi, że mnie nie kochasz, albo jesteś tym wzburzony i twój spokój jest kłamstwem.

Byłam zupełnie wyprowadzona z równowagi, agresywna, szydercza, raniłam go. On przeczekał, aż burza ucichnie.

Potem spokojnie, poważnie, serdecznie powiedział: – Zrozum! Od sześciu miesięcy cierpię strasznie, ale moje cierpienie było dla mnie do zniesienia, ponieważ mnie nie niszczyło, podczas gdy twoje zło niszczyło ciebie i moja miłość tego znieść nie mogła. Widziałem jasno, co powinienem zrobić i tylko to mogłem zrobić: kochać ciebie jeszcze bardziej niż dotychczas, abyś odrodziła się dla miłości, aby ta miłość zupełnie nowa nie tylko spaliła swoim płomieniem twoje zło lecz także stworzyła w tobie nowe serce, nową czystość, piękność bardziej olśniewającą niż kiedykolwiek. I rzeczywiście miłość, dar przebaczenia ze strony męża uczyniły ze mnie nową istotę.

Refleksja

Burze naszych emocji próbujemy „uciszyć” w różnego rodzaju używkach. Tymczasem to one dokładają jeszcze bardziej do tego co już jest. Powstaje jeszcze większa burza w naszym umyśle i duchu, w całym ciele. Tymczasem burza jest stanem przejściowym, należy o tym pamiętać. Dziś jest, a jutro jej nie ma. Wywołana jest przez różne czynniki. Stąd warto na nią być przygotowanym…

Jezus proponuje, abyśmy szukali „lekarstwa” w ciszy, która leczy nie jedną chorobę duszy i ciała. W ciszy, w nas samych możemy odnaleźć to, czego często brakuje. Uciszenie różnego rodzaju burz w naszym życiu jest możliwe tylko wtedy, kiedy wiemy czym jest wewnętrzna cisza. Tylko dzięki niej, jesteśmy przetrwać nie jedną nawałnicę w naszym życiu, której nie da się obejść w żaden sposób…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Jak uciszyć burze w naszym życiu?
2. Dlaczego cisza jest tak ważna w naszym życiu?
3. Czy jest tylko jeden sposób powrotu do „normalności”?

I tak na koniec…

Głośniej niżeli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy. I kto w sercu ucichnie, zaraz Go usłyszy (Adam Mickiewicz)