Dotknąć i uzdrowić…

Córka Jaira i kobieta cierpiąca na krwotok

Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i oddając pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie». Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.

Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: «Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa». Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj córko; twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa.

Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył flecistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: «Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

Opowiadanie pt. „Nirmal Hriday”

Kalkuta. Moloch. Nazywana miastem szalonym, przeklętym. Mówią, że mieszka tu 13, a może 15 milionów ludzi. Kalectwo na sprzedaż. Na niebieskiej ceracie leży człowiek bez rąk i bębni metalowymi talerzami, które zręcznie uchwycił palcami stóp. Mężczyzna bez nóg szybko przesuwa kadłub ciała na desce z kółkami.Oblicza się, że na ulicach Kalkuty koczuje milion ludzi, pięć milionów żyje w slumsach.

Bezdomni handlują na ulicy herbatą i gazetami albo sprzedają girlandy z jaśminu, którymi upiększa się posągi hinduskich bogów. Kobiety z niemowlętami w ramionach żebrzą. Dzieci wygrzebują ze śmieci zbutwiałe warzywa.Ci, którzy „lepiej” się urządzili, śpią w przylepionych do ścian budkach z tektury.Jak ta rodzina – on ma 102 lata, ona 80. W swojej budzie mieszkają od 30 lat, od kiedy on stracił pracę. Zarabiają sprzedając na wpół spalone bryłki węgla, które wygrzebują ze śmietnisk.

Kalkuta. W środku wielkiego bazaru żółtawy budynek z dwiema kopułami Nirmal Hriday (co znaczy: Czyste Serce). Matka Boska za szkłem. Przy wejściu tablica. Umieralnia. W ciągu 40 ostatnich lat było tu 45 tysięcy osób, połowa umarła, połowa wróciła do zdrowia. Do umieralni życia przywożą bezdomnych nieznajomi, wolontariusze, albo same Misjonarki Miłości znajdują ich na ulicy. Przywożą ich też miejskie karetki pogotowia, szpitale często odmawiają przyjęcia u siebie umierających. Są zawsze brudni, w podartych ubraniach, często zawszeni. Siostry myją ich, przebierają, potem badają. Jeśli potrzebna jest pomoc lekarska, wzywają doktora.

Nirmal Hriday, obiad. Kobieta z końca sali przywołuje mnie ręką. Siadam obok. Opowiada mi o czymś. Nieważne, że nie rozumiem słów. Głaszczę jej pomarszczoną skórę na rękach, pod którą nie wyczuwam mięśni. Dotyka mnie czołem, śmieje się. Tyle szczęścia w tym uśmiechu. Wczoraj pewna żebraczka z kalkuckiej ulicy zapytała mnie: – Czy jesteś szczęśliwy? Dziś myślę, że ta kobieta umierająca w hospicjum Matki Teresy jeszcze może mnie uczyć radości życia.

Refleksja

Ile się trzeba nagłowić, aby komuś pomóc. Podejmujemy codzienny trud, aby ktoś zobaczył to coś „więcej” i był szczęśliwym człowiekiem. Niestety wielu nie chce widzieć tego, co my zauważamy, traktując to jako atak na nich, stąd pojawiają się konflikty i napięcia. Prawda i uzdrowienie nie mają możliwości dotarcia do osoby, która potrzebuje pomocy. Tymczasem jedno słowo potrafi zmienić tak wiele. To ono potrafi zmienić nastawienie serca. To ono musi sprowokować zaufanie, bez którego nic do przodu nie pójdzie…

Jezus uzdrawiał wielu, którzy przychodzili do Niego każdego dnia. Dotknięcie sprawiało cud. Potrzebna była jednak ogromna wiara tych, którzy przychodzili do Jezusa z sytuacjami i zdrowiem, które wydawały się być beznadziejne do uleczenia. Jedno słowo uleczyło, ale i wiara człowieka pomogła uczynić cud. Serce zostało dotknięte i uzdrowione. Jakże mało potrzeba, aby być uleczonym na zawsze…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego pojawiają się konflikty i napięcia?
2. Dlaczego potrzeba nam wciąż prawdy i uzdrowienia?
3. Dlaczego wiara pomaga nam żyć?

I tak na koniec…

Kiedy radzimy, tośmy kłótni bliscy,
Gdy przyjdzie czynić, zrozumiem się wszyscy (Kazimierz Brodziński)